Diabliica_

Moderator
  • Zawartość

    1682
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana Diabliica_ w Rankingu w dniu 23 Luty

Diabliica_ posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

254 Lubiany

O Diabliica_

  • Tytuł
    ...Good Girls are Bad Girls that haven't been caught...

Informacje

  • Płeć
    Kobieta
  • Nick z minecraft
    Diabliica_

Ostatnie wizyty

5011 wyświetleń profilu
  1. Nie wiem co napisać Pisze. Pisze. Pisze. Kurde. Źle. Nie podoba mi się to. Cofam. Pisze. Pisze. Pisze. Pisze... Nie mogę pisać już dalej. Nie wiem co dalej. Co jeśli nigdy nie skończę tego pisać? Co jeśli zginę sama nie wiedząc co się stało dalej? To jest takie trudne iść dalej ze wszystkimi dookoła mówiącym ci "nie dasz sobie rady". Wciąż wątpiąc siebie. Nigdzie nie zajdę, wiem. Ciągle wątpię w siebie. Czy ten sketch dobrze wygląda? Czy to zdanie poprawnie brzmi? Czy dobrą gramatykę dałam? Nie wiem. Pewnie złą. Mam dość tego wszystkiego ale nie mogę się poddać. Jeszcze nie. Muszę spróbować inne drogi. Może któraś będzie poprawna? Pewnie nie... Nie. Nie. No nie... To wszystko jest źle. Znów. Co robisz gdy wszystko co robisz jest złe i nie możesz już dalej tak dłużej iść? Zaczynasz myśleć. Utniesz w wiecznym pociągu myśli. Nie ważne jak bardzo próbujesz - nie możesz się wydostać. Myśl za myślą, im dalej zagłębiasz się tym gorzej jest. Nienawidzę tego. To puste uczucie. Ta prostota. Nic na to nie poradzę. Co mogę zrobić teraz? Gdzie mogę iść gdy budynek, w którym się znajduje, się pali lecz nie ma żadnych okien czy drzwi by uciec? Ogień coraz bardziej zbliża się do mnie aż do czasu gdy jestem w kącie bez jakiej kolwiek energii by krzyczeć o pomoc. Nikt nie wie że jestem tu. To zabawne. Krzyczałam wcześniej... Nikt nie słyszał? Czy może mnie ignorowali? Przestałam krzyczeć. To bez sensu. Zaczęłam doceniać ogień, ten morderczy płomień przede mną. Jest taki piękny lecz kiedy chcę go dotknąć to tylko się krzywdzę. Po prostu wytrzymam ból, kiedyś przestanie boleć. Musi z czasem przestać boleć. Prawda? - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = 1. Czy lubisz przebywać na dworze? 2. Jak tam szkoła lub praca? 3. Jaki jest twój najbardziej znienawidzony przedmiot szkolny? 4. Jaki jest twój ulubiony kolor? 5. Jaki jest twój ulubiony wpis z tego blogu?
  2. Na konkurs między-szkolny ... List do nikogo ... Milion słów w mojej głowie, Milion noży w sercu mym. Tyle myśli których nie można wymówić, Tyle ludzi którzy się odwrócili... Chciałabym mówić to co myśle, Chciałabym by moje uczucia były ujawnione... Niestety nie mogę latać już, Lecz tyle rzeczy jeszcze do odkrycia. Ktoś uciął mi skrzydła. Jeden po drugim, Zabrali nam rzeczy... Teraz nie ma co utracić, Walczę tylko po to by przetrwać. Jeden po drugim, Wszyscy odeszli. Wieczność chłodu i beznadziejności nadeszła. Uwięziona wnętrzu swego umysłu, Rozmyślam jak się wydostać... Nagle ty się pojawiasz, Zmieniłeś mój świat, Sprawiłeś że moje szare dni były jaśniejsze, Puste oczy świeciły światłem i nadzieją, Pustka została wypełniona... Lecz tak jak reszta, Zniknąłeś niedługo potem... Lecz ty... Ty byłeś wyjątkowy. Wraz z twoim zniknęciem zabrałeś moją nadzieje, szczęście i miłość na zawsze. Zostawiając mnie z Niepewnością, pustką, wrogością oraz nieszczęściem. Dziękuje i Pozdrawiam. ~ Diabliica_ - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - = - 1. Co byś zmienił w tym blogu gdybyś mógł? 2. Jak tam samopoczucie? 3. Jak tam początek roku szkolnego? 4. Jakie masz hobby? 5. Jaki jest twój ulubiony przedmiot szkolny?
  3. Diabliica_

    Q&A

    Nie mam ulubionego. Lubisz rysować lub malować?
  4. Nie chcę wstać. Nie chcę rano wstać. Po prostu nie chcę. To nie jest tak, że jestem leniwa. Zrozum, jestem całkiem pracowita. Lecz jedną z najtrudniejszych dla mnie rzeczy do zrobienia to wstanie rano z łóżka, ubranie się i wyjście z domu. Niektórzy powiedzą że po prostu jestem leniwa. "Typowa nastolatka". Niektórym wydaje się to prosta codzienna czynność. Niestety, dla mnie tak nie jest. Codziennie gdy się budzę mam ochotę iść spowrotem spać. Po prostu chcę udawać że nie żyję. Może jeśli tak zrobię, to może faktycznie przestane żyć? Przespać całe życie, które jak na razie i tak nie ma sensu - kuszący wybór. To tak jakbyś płynął na ostrych falach podczas burzy w ciemności, strachu i ponurości w głębokim oceanie w poszukiwaniu jakiejś wyspy do przeczekania tych trudnych chwil. Podróżujesz z załogą która albo cię ignoruje albo się z tobą kłóci o byle co. Gdy, po całym tym zamieszaniu i masakrze na pokładzie, wreszcie znajdziesz tą wyspę, nie chcesz z niej iść. Czujesz się okej i bezpiecznie. Zupełnie jakby tego zagrożenia nigdy nie było. Puf. Znikło. Sen jest tą wyspą. Czasem, nie możesz znaleźć tej wyspy, płyniesz bardzo daleko lecz wydaje się jakbyś odpływał od tej wyspy - nie przybliżał. Postanawiasz że żeby uspokoić te fale, musisz porzucić kogoś z załogi, lecz nie potrafisz tego zrobić. Więc by zaspokoić morze, postanawiasz oddać część siebie. Może bóg mórz, Posejdon, się nad tobą zlituje? To tylko trochę krwi... Nic się nie stanie, prawda? Stało się. Coraz częściej sięgasz by krzywdzić siebie zamiast tej wyspy. Uzależniasz się od tego bólu i satysfakcji. Nie chcesz już tej wyspy. Lubisz ten ból. Lecz morze chce coraz więcej. Więcej i więcej krwi. Tobie to nie przeszkadza, aż w końcu, zobaczysz tą wyspę. Jednak, nie możesz się zdecydować które wolisz, sen czy swój własny ból?Kiedy wybierzesz tą wyspę, jest już za późno. Fale się uspokoiły same. Nie jest ciemno i ponuro. Jest jasno. Nastał dzień. Nie spałeś. Ja też nie. Nie chcesz i nie możesz iść spać następne noce, ta wyspa tak samo jak się pojawiła tak znikła. Nie potrafisz jej już znaleźć, prawda? Dlatego wolę spać do którejś popołudnia, ponieważ wiem, że jeśli się zgubię myślami podczas nocy, to spodoba mi się to zgubienie i nie będę próbować się odnaleźć. -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- 1. Co tam u was? 2. Jak tam humorek? 3. Jaka jest u was pogoda? 4. Lubicie spać? ~ Diabliica
  5. Tragiczne Lato: Pamiętnik nastoletniej morderczyni. Drogi Pamiętniczku... Słońce dopiero co zaczęło znikać za morze. Kolorowe światła nade mną były jaśniejsze niż przyszłość moich ofiar znajomych z klas czy imprez... Powietrze było cieplejsze niż moja dusza. Drewniane stoły były pokryte masami zimnego, ciepłego, Afrykańskiego, Indiańskiego, Chińskiego, Koreańskiego, kwaśnego, słodkiego, słonego jedzenia - po prostu, za dużo go tam było. Głośna, optymistyczna muzyka sprawiała że serce me skakało czy zanikało z życia. Wszyscy byli pijani. Wszyscy. Oprócz mnie. Nie obchodziło mnie to wtedy i nawet teraz. Nie potrzebuję alkoholu by się dobrze 'bawić'. Poza tym, musiałam zostać trzeźwa by coś zrobić dziś. Moje bycie trzeźwą jako jedyną z około 30? Może 40 osób znaczyło że miałam przewagę nad wszystkimi. Oni nawet tego nie wiedzą. Moje bycie trzeźwym znaczyło że mogę mieć idealną, wręcz perfekcyjną szanse by znów kogoś zaatakować. Miesiące minęły od mego pierwszego ataku, a policja nadal nie wie kto zabił te 'niewinne' dusze. Jedni mówią że to 'wypadek'. Drudzy że to 'samobójstwo'. A trzeci że to nie był wypadek czy samobójstwo, że ktoś ich zabił - normalnie rodzice lub przyjaciele ofiar tak mówią. Moi rodzice próbowali mi zabronić pójścia do dzisiejszej imprezy. Jednak, zgodzili się po godzinie, po tym jak zapewniłam że będę mieć nóż broń na wszelki wypadek ze mną. Czemu bym nie miała mieć noża broni ze sobą? Broń przeciwko sobie. Umarłam ze śmiechu. Nazywają mnie 'Psycholatek' w sumie nie wiem dlaczego, lecz słyszałam jak moi rodzice mnie tak nazwali. Oczywiście nie wiedzieli że rozmawiają o swojej córce. Lecz podobno tak mnie zwą ponieważ tylko nastoletnie dzieci zostały 'zmasakrowane'. Bez przesady że aż 'zmasakrowane' ja ich tylko nożem dźgnęłam raz i zagapiłam się wiele razy w ich słabe, umierające oczy podczas gdy wykrwawiali się... Lecz to nie moja wina że tylko nastolatkowie umarli - małe dzieci 'nie chcą przyjść i pobawić się ze mną'. Za to dorośli mówią że 'jestem za młoda dla nich'. Żałosne. Dziwne jest to że ja nie czuję się winna. Kompletnie nic. Żadnych emocji. Po prostu wyciągam nóż i podcinam im szyję czy dźgnę ich w brzuch czy klatkę. Nie czuję nic wtedy. Taki spokój. Taka pustka. Nawet nie próbuję ich jakoś schować. Po prostu zostawiam ich w miejscu gdzie ich zabiłam, a gdy ktoś ich znajdzie, przegrywają w grę w 'chowanego'. Przegrywy. Kiedy wreszcie się przebudziłam z mojego głębokiego snu na jawie, moje oko orła zobaczyło go. Chłopca w czarnej koszuli. Czarny z jego koszuli pasował do mojej duszy. Jego oczy odbijały jasno-niebieskie-letnie-niebo oraz głębokie morze pod całą 'zabawą' - czy jak oni to nazywają. Pociągnięte do tyłu, klejące, krótkie, brązowe włosy nie wyglądały przyczepione do jego głowy. Może by tak je oderwać z jego głowy... Nawet jeśli jego wygląd nie wyglądał wcale tak dobrze jak reszty tu zebranych, jego taneczne ruchy były o wiele lepsze. Chłopak, który wyglądał zbyt młodo by być na tej imprezie, zauważył mnie z szerokim uśmiechem na jego ohydnej twarzy. Ughhh, dlaczego ja zawsze ląduje z brzydkimi chłopcami? Podczas gdy jego szczupłe ciało zbliżało się bliżej i bliżej, jak Anioł Śmierci, zaczęłam planować jego koniec. Woda mnie zaintrygowała. Nie zabiłam nikogo jeszcze w wodzie czy wodą. Utonięcie? ''Musiał stracić równowagę, poślizgnął się, uderzył głowę w bok i wykrwawił się w wodzie.'' Albo może mój nóż się przyda kiedy 'mnie zaatakuje w sypialni czy łazience'? "Poszedł za mną i zaczął mnie dotykać. Miałam nóż ponieważ moi rodzice chcieli bym miała go jako ochronę przed 'Psycholatkiem'." Liczy się jako samoobrona. Chciałabym po prostu rozciąć jego szyję i patrzeć jak krew spływa po jego muskularnym lecz chłopięcym ciele jak woda z wodospadu. Co by mnie zatrzymało? Kiedy wreszcie do mnie dotarł, zaczął stale gadać i gadać i gadać... On po prostu nie potrafił się zamknąć. To niefortunne. Nienawidzę gdy moje ofiary są gadatliwe. No cóż. Przynajmniej, on już nie za długo będzie wytwarzać dźwięk. Próbowałam się śmiać, uśmiechać i mówić jak najwięcej by mi zaufał. Wszystko byle by mi zaufał na tyle by pójść gdzieś gdzie nie będzie światków. To zajęło tak długo, że aż zrobiło się ciemno. Nawet po pijaku trzeba było go przekonywać i przekonywać. Chłopak ma na imię Jakub (''Ale mów mi Kubuś''), dziś kończył 16 lat i to była jego pierwsza, i ostatnia, impreza. Z nim, nie musiałam udawać że się śmieje, on był bardzo zabawny. Co dziwne bo normalnie ja się nie śmieje z kogoś żartów tylko z osób i ich głupoty. Kiedy opuściliśmy imprezę, ciemność nocy była głębsza niż morze pod nami. Chmury czy gwiazdy nie zagościły dzisiejszego programu - Śmierć Kubusia. Powoli szliśmy po wybrzeżu z gołymi nogami. Nie widzieliśmy już kolorowych świateł, nie słyszeliśmy już optymistycznej muzyki kiedy wreszcie przestaliśmy chodzić. Nogi mnie bolały. Po drodze on nadal gadał jakiś nonsens o tym że ''ptaki nie latają i to nasza wyobraźnia. A tak naprawdę ptaki siedzą sobie na dachu budynku i rzucają ich odchodami na nas. Mają makiety na sznurkach przymocowane z budynku na budynek by wyglądały jakby latały.'' Jaki idiota. Kuba usiadł na ciepłym-lecz-zimnym piasku i wpatrywał się w czarny ocean lub niebo. Nie było różnicy. Usiadłam obok niego przy płaskim, szarawym z białymi plamami kamieniu. Zrobiło się zimno bardzo szybko, lecz wzruszyłam zimno z dala. Dźwięk fal uderzających o klif uspokoił mnie i moje myśli. Czy ja na prawdę chcę zakończyć żywot Kuby? Kuba sprawił że zauważyłam że życie nie jest tylko o mordowaniu wszystkich i wszystkiego co stanęło mi w drodze. Nie muszę go odepchnąć. Mogę go oszczędzić i przyjaźnić się z nim, lecz jak by mu powiedzieć "Przepraszam że chciałam cię dziś zabić, lecz im bardziej myślałam o tym, zniechęciłeś mnie ponieważ taki niesamowity, śmieszny i przyjazny jesteś." Nie robisz tego. Po wszystkich myślach, które przeleciały mi przez głowę i spowrotem na zewnątrz, on odwrócił mą łepetyną do niego. Podsiadł się bliżej. Zbyt blisko. Uderzył mnie w usta jego miękkimi, różowymi, perfekcyjnymi ustami. Nie podobało mi się to. Zwłaszcza to uczucie które mi dał robiąc to. Dokładnie tak jak wzruszyłam zimnem wcześniej, wzruszyłam moimi emocjami i myślami. Odepchnęłam go. Ja go odepchnęłam. Sama nie mogę uwierzyć że to zrobiłam. Zaczął krzyczeć. Spróbował jeszcze raz, lecz tym razem, on mnie powstrzymywał. Trzymał mnie w dół. Nawet jeśli na to nie wygląda, Kuba był silniejszy ode mnie. Zapomniałam że był pijany. Zapomniałam o nożu w mojej kieszeni. Zapomniałam jakie plany czy opcje miałam dla jego 'przyszłości'. Przy mojej głowie, moje długie, ciemne włosy zasłaniały kamień. W desperacji szukałam go. On nie widział tego, był zajęty całowaniem z zamkniętymi oczami mojej zamkniętej buzi. Gdy wreszcie znalazłam kamień, uderzyłam go w bok głowy. Upadł na mnie. Zrzuciłam go i wstałam. Przypomniałam sobie o nożu i wyjęłam go z kieszeni. Poczekałam aż znów otworzy oczy. I kiedy to zrobił podcięłam jego całe ręce, w tym żyły, oraz gardło. I znów. Wpatrywałam się w jego umierające, bezsilne oczy. Kochałam to. Jak woda z wodospadu, tak jego krew wypływała z jego organizmu. Jakub. Kuba. Kubuś. Chciałam cię oszczędzić. Chciałam cię zatrzymać, lecz różniliśmy się światami i wypiłeś za dużo. To co próbowałeś zrobić, przypomniało mi, że na tym świecie nie ma aniołków, są tylko diabły ukrywające się jako anioły. Wszyscy są źli. W tym ja. Zwłaszcza ja. Kubuś, popełniłeś wiele błędów w ten masakryczny wieczór, lecz twoim największym nie było przychodzenie na imprezę czy pójście ze mną. Twoim największym błędem było to że mi zaufałeś. -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=- 1. Co tam u was? 2. Jaka u was pogoda? 3. Jak się czujecie? 4. Jaka jest wasza ulubiona pora dnia? 5. Jak się podoba nowe opowiadanie? 6. Chcielibyście bym zrobiła z tego serię?
  6. Hej, wiem że dawno nie było wpisu (Trochę więcej niż miesiąc) lecz potrzebowałam przerwy. Miłego czytania! -~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~- - Dlaczego już nie piszesz do mnie? - A dlaczego miała bym pisać i pytać się co robisz codziennie, o każdej porze dnia? Przecież ciebie nie obchodzi co ja robię i jak się czuje, to dlaczego mnie miało by obchodzić co robisz i jak się czujesz? Nie pamiętasz? Zostawiłaś mnie samą. Samą by mnie insomnia pożarła. Samą jak pisarz na koniec oddziału czy książki. Samą bym była wciąż ciekawa co robisz, czy sobie czegoś nie zrobiłaś, jak się czujesz, czy płaczesz? Nie obchodziło cię to gdy ci skłamałam wprost w twarz że 'jestem okej' chociaż że widziałaś że płaczę. Nie byłam ok. W tej chwili, zapytałaś się tylko dlatego że przestałam pisać i zasypywać cię pytaniami czy komplementami. Moja wymówka że pisze dlatego 'by sprawić byś nic sobie nie zrobiłaś' okazało się kłamstwem, pisałam do ciebie dlatego że nie chciałam być samotna, szkoda że nie zauważyłam tego wcześniej że odpisujesz tylko dlatego że to wszystko jest o tobie. O tobie... O nikim innym. Ten dzień, kiedy nic nie pisałam, nie byłam zajęta. Jak mały szczeniaczek czekałam aż napiszesz coś do mnie, lecz to się nigdy nie stało. - Ale to nie prawda.. - Weź przestań udawać. Skończ swoje przedstawienie i przyjdź zza kurtyny, do rzeczywistości. Zaprzeczasz teraz ponieważ zauważyłaś że reszty nie obchodzi to co robisz czy jak się czujesz. Lecz nie zauważyłaś że robisz mi tak samo jak tobie się nie podobało. Hipokrytka. Nie udawaj że tak nie jest, obie wiemy że tak jest. Dalej, powiedz mi coś o twoim dniu, czy jak się czujesz? - Przestań... - Co mam przestać? Przecież tego chciałaś. Chciałaś bym dalej się pytała a ty byś dalej mogła się mną bawić jak laleczką. - Mówię ci przestań bo nie wytrzymam. - Mam przestać pytać się o ciebie? Wreszcie zapytasz się o mój dzień? SZOK. - Zaraz cię zablokuje. - No dobrze, dobrze. Mam być też twoją służącą i zablokować siebie za ciebie czy sama potrafisz? Albo wiesz co? Ja lepiej ciebie zablokuje. Nara. -~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~- 1. Jak tam zdrówko? 2. Cieszycie się na wakacje? 3. Poprawiliście oceny? 4. Na którym serwerze częściej gracie - KMC czy MMC? 5. Podobał się wpis? 6. Jaki jest wasz ulubiony kolor? Miłej nocy/dnia
  7. Diabliica_ - Opowiadanie Powodzenia reszcie brających udział!
  8. @DShimen a nie można by mu chociaż mute na kilka godzin zostawić za całokształt zachowania na chacie?
  9. Dlaczego kłamiesz? To jest działka na której wczoraj sobie budowaliście. Lataliście tam i jestem pewna że też budowałeś. Ban na 10 dni był jeszcze za zachowanie na chacie tylko nie mogłam wpisać bo nie można dawać więcej niż 2 pkt z regulaminu :v
  10. Może nigdy nie będę wiedziała jak to ciężko jest stracić kogoś bliskiego z rodziny, ponieważ nigdy ich nie miałam. Może nigdy nie będę wiedziała jak to jest być kochaną, ponieważ nikt nigdy mnie nie kochał. Może nigdy nie będę wiedziała jak to jest siedzieć przy oceanie z pustym umysłem, ponieważ ja wiecznie o czymś myślę. Może nigdy nie będę wiedziała jak to jest by móc powiedzieć na poważnie "Jestem ok", ponieważ wiem że to nigdy się nie stanie. Może nigdy nie będę wiedzieć jak to jest by powiedzieć coś z pewnością siebie, ponieważ wiem, że co kolwiek powiem - będę wyśmiana. Może nigdy nie będę wiedziała jak to jest mieć album pełnych swoich zdjęć z dzieciństwa, ponieważ prawie w ogóle mi ich nie robiono. Może nigdy nie będę wiedziała jak to jest być tą najlepszą, najpiękniejszą, najmądrzejszą i najfajniejszą dziewczyną w klasie, ponieważ nie jestem żadną z tych rzeczy. Nie. Nie przeszkadza mi to. Bo przecież, to nic nie znaczy dla mnie że stracę rodzinę której nigdy nie miałam, że nikt nigdy nie będzie ucierać mi łez z policzków gdy ktoś znów mi złamie serce. Nic dla mnie nie znaczy to że nie mam zdjęć z dzieciństwa, że moi rodzice nie zobaczyli tego jak stawiam pierwsze kroki czy mówię pierwsze słowa. Nie ważne jest to, jak ja się czuję, ponieważ jestem nikim dla każdego, i tak właśnie na zawsze zostanie. To przecież nic nie znaczy jak mówię byś został. Nie ważne jest czy po nocach płacze czy śpię. Nie ważne czy teraz zniknę czy nie. Dla nikogo nic nie znaczę, pamiętasz? Więc proszę, nie idź i nie mów że mnie znasz z czytania tego bloga, ponieważ czytając książki, nie koniecznie znasz autora. ()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()()() 1. Co byś chciał/a zobaczyć na tym blogu częściej? 2. Są jakieś serie które chcesz bym dokończyła? 3. Twój ulubiony kolor? 4. Ulubiona pora - Dzień czy Noc, dlaczego? 5. Ulubione zwierzę, dlaczego?
  11. Tabletki... Dzień w dzień, te tabletki kontrolują me życie. Nie mogę wstać z łóżka bez tabletki. Nie mam odwagi czy ochoty by pójść gdzieś bez tabletki. Nie chce z nikim rozmawiać bez tabletki. Nie mogę zasnąć bez niej też. To tak jakby ta mała substancja może kontynuować lub zakończyć mój żywot. Dziwne. To brzmi jakbym była uzależniona od tabletek, lecz moje życie faktycznie kontrolują tabletki. Te małe substancje. Przez nie, jest mi o trochę 'lepiej'. Uśmiecham się częściej, lecz to nie sprawia że wszystko jest ok, może być lepiej, lecz nie ok. To sprawia że mam siłę by udawać dłużej. Dzień w dzień, coraz częściej myślę że nie będzie lepiej. Kiedy ktoś przyłapie mnie na łykaniu tabletek, nie wierzą mi że dziewczyna która tak często uśmiecha, śmieje się, tak na prawdę nie potrafi robić tych rzeczy które nawet małe dziecko robi bez problemu. Nie lubię tego, lecz wiem że muszę... W końcu... Doktor zawsze ma rację.. Robię tyle rzeczy, by inni nie zauważyli niczego, lecz niektóre dni, nawet nie chce wziąć tabletki. Sprzeciwiam się doktorowi, jak i całemu światu, i jej nie biorę. Później jestem zmuszona by ją wziąć, lecz nadal nie sprawia że jest 'lepiej'. Pomaga mi funkcjonować, lecz nadal czuję się tak jak przed wzięciem jej. Czasem, po wzięciu jej, zamykam oczy i udaje że jestem ok, lecz to nigdy nie jest wystarczająco. -~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~-~ 1. Co tam u ciebie słychać? 2. Jakiej muzyki lubisz słuchać? 3. Ulubione bajki z dzieciństwa? 4. Ulubione książki? 5. Ulubiony sport?