Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą oceną w 12.04.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    no interpunkcja i ortografia w punkt, nie masz bledow temat ciekawy, nikt jeszcze na taki sie nie zdecydowal przykladowy wpis tez bardzo dobry musisz dostac blogera, na tak!
  2. 1 punkt
    Jak masz na imię? Mam na imię Emilia, ale moi przyjaciele mówią na mnie często Emilka, lub Emcia. Dlaczego chcesz mieć rangę blogera? Bardzo chciałabym mieć rangę blogera, iż chciałabym zainteresować, pomóc, lub opowiadać ludziom w moich postach o moich zainteresowaniach. Planowana tematyka bloga: Planowaną tematyką jest satanizm i rzeczy związane z nim. Chcę pokazać innym, że nie chodzi tutaj tylko o palenie kościołów. W żaden sposób nie chce nikomu narzucać wiarę w niego, po prostu chcę pokazać na czym on polega. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, iż satanizm sam w sobie jest niebezpieczną religią, lecz uważam, że człowiek powinien wiedzieć co jest niebezpieczne. Na blogu mogą się pojawić również recenzje np. filmów o opętaniach. Napisz coś o sobie: .Jak wyżej wspomniałam mam na imię Emilka. Całe życie mieszkałam w Niemczech, jednak rok temu przeprowadziłam się do Polski. Mieszkam w stolicy i bardzo mi się tutaj podoba. Jestem Polką. Znajomi uważają mnie za pełną energii i pomocną osobę. Lubie spędzać czas przy komputerze, więc często gram w różne gry, rozmawiam ze znajomymi i oglądam filmy i seriale. Moim ulubionym serialem jest Lucifer, a filmem Satanic. Interesuję się satanizmem, ale jestem katoliczką. Wstaw tutaj przykładowy wpis jaki zamieściłbyś na swój blog: (Nie dla osób o słabych nerwach :)) "Atak na rodzinie Beckford". Źródło - Książka "Demonolodzy", autorstwa Geralda Birttle'a którą z całego serca polecam. Przed tą historią chciałabym napisać jeszcze parę słów, mianowicie zdarzenia mające miejsce w tej historii są w stu procentach prawdziwe. Ponadto tekst nie ma ne celu promowania, bądź wychwalania satanizmu, czy też rzeczy typu tabliczka ouija. Ma on głównie charakter ostrzeżenia przed takimi rzeczami i pokazuje, czym skutkują takie niewinne rzeczy. A więc nie będę już dłużej przedłużać i zapraszam do czytania. ? MARZEC 1973.r Vicky Beckford, 19 - letnia dziewczyna, przybita surowymi i religijnymi rodzicami i brakiem przyjaciół, osamotniona postanowiła znaleźć sobie towarzystwo w zaświatach. W nocy, gdy rodzice i jej brat poszli już spać, położyła na podłodze "tabliczkę duchów", a na niej palce i zaczęła zadawać pytania. - Jest tam ktoś? Nazywam się Vicky Louise Beckford. Czy słyszy mnie jakiś duch? Plansza wskazała jej palcami na "tak". Od tego zdarzenia Vicky co noc "rozmawiała" z duchem poprzez tabliczkę ouija. Nie mogła się bowiem codziennie doczekać następnej rozmowy ze swoim wyniosłym i eterycznym "przyjacielem" z którym rozmawiała często godzinami. Wydawało się, że bardzo się ze sobą zżyli, jednak prawda była inna. Duch wykorzystywał próżność i naiwność dziewczynki, manipulując jej emocjami. Prawił jej często komplementy w rodzaju "Wyglądałaś dziś pięknie w tej brązowej sukience, Vicky. Jesteś taka ładna w porównaniu z innymi dziewczynami. Jutro zepnij włosy do góry, wyglądasz tak naprawdę pięknie". Przy każdej wieczornej rozmowie duch przekazywał Vicky za pomocą tabliczki melodramatyczne wiadomości, mające poskutkować późniejszymi wybuchami emocjonalnymi. "Dzięki tobie jestem taki szczęśliwy, kochanie. Gdybym mógł, bardzo chciałbym się z tobą ożenić". "Masz szczęście, że żyjesz. Powiedz mi, jak by to było dalej żyć" - błagał duch. W odpowiedzi dziewczynka opowiadała mu z współczuciem o swoim dniu. Duch snuł historię swojej śmierci i mówił jej o tym jak samotny był, zanim ją spotkał. Naiwna dziewczynka wierzyła mu w każde słowo, jakie "wypowiedział" przez ową tabliczkę. W dalszym ciągu duch starał się przyzwyczajać dziewczynkę do siebie. Po paru miesiącach tej "przyjaźni" dziewczynka wierzyła, że co noc rozmawia z "nastoletnim aniołem", który zmarł gdy ona sama byłą małą dziewczynką. Pewnego dnia dziewczynka zapytała ducha o jego imię, duch wykręcił się z odpowiedzi, odpowiadając jej, że nie wolno mu zdradzać imienia osobie żyjącej osobie, w przeciwnym razie "zostanie zmuszona do powrotu do mgieł". W dalszym czasie dziewczyna była tym duchem tak zauroczona, że uważała go nawet za swojego chłopaka. Na dowód wdzięczności duch wyjawiał jej mało znaczące wydarzenia z przyszłości. Po tym jak dziewczynka po jakimś czasie ujrzała jedno z tych zdarzeń w jej mieście, uznała ducha za godnego zaufania. Po roku rozmów, zwierzeń i innych "romansów" dziewczynka postanowiła zrobić następny krok, mianowicie w 1974 roku, w ostatnim tygodniu lutego postanowiła poprosić ducha o wyjawienie jej przyszłości w ciągu najbliższych sześć lat. Duch był niezwykle szczęśliwy. Podczas długiej, pełnej zaangażowania sesji przedstawił Vicky scenariusz jej życia na następne sześć lat, wyjawiając określone szczegóły, aż po datę narodzin jej pierwszego dziecka i informację, że do 1978 roku będzie miała łącznie troje dzieci. (informację te okazały się być prawdziwe) Gdy czas ubiegał, Vicky zniecierpliwiona pragnęła coraz bardziej zobaczyć swojego "chłopaka". Dnia 2 marca, 1974 roku, Vicky błagała go, żeby się chociaż raz pokazał. Tym zdarzeniem zaczęły się dziać w domu Beckfordów straszne i okropne rzeczy. Gdy nadszedł nowy dzień, niedziela, Pete Beckford, ojciec Vicky wyszedł z domu i następnie próbował odpalić samochód, lecz ten nie chciał dać za wygraną, Następnie Pete otworzył przednią klapę samochodu i zobaczył ze wszystko stamtąd jest wyrwane, lub pozamieniane. Jego córka Vicky też nie mogła odpalić swojego samochodu. Przez co dwa samochody musiały zostać odholowane do pobliskiego mechanika. Następnego dnia mechanicy doszli do wniosku, że rozmontowano wnętrze silnika. W tym samym tygodniu pojawiły się kolejne akty wandalizmu mianowicie, dzwonek został wyrwany z ściany, podobnie tak jak i krzaki rosnące obok domu zostały wyrwane z korzeniami. W piątek 8 marca Pete wpisał słowa "jedna guma" do kalendarza w kuchni. Gdy tylko Vicky odebrała swój samochód z warsztatu, zeszło powietrze z drugiej opony. Następnego dnia w sobotę, jej ojciec napisał w kalendarzu tą samą rzecz, tylko że teraz opona wyglądała na przebitą, za sprawą noża. Podczas tych niewyjaśnionych zdarzeń, Vicky nie mogła się porozumiewać przez tabliczkę ouija ze swoim chłopakiem, iż za każdym razem gdy próbowała, tabliczka odpowiadała jej tylko "do widzenia". Bowiem nie domyśliła się, że to jej chłopak objawił się, jako nadprzyrodzony wandal! W następnym tygodniu Pete Beckford zgłosił to na policję. Kiedy policjant przyjechał na miejsce, pete pokazał mu wszystkie zniszczenia, jakie miały miejsce w ostatnim czasie. Wyznał mu dodatkowo, że raz usłyszał, jak ktoś "puka w ściany". Przed odjazdem policjant zapewnił pete'a, że będzie miał jego dom pod okiem, podczas nocnego patrolu. Jednak niedługo Beckfordowie przekonali się, że te rzeczy nie mają już nic wspólnego z sąsiedzkim wandalizmem. Pewnego wieczora Pete i jego żona Sharon, wraz z swym synem Ericiem jedli kolacje wypytując swojego 15- nastoletniego syna, o jego konflikty klasowe. Czy zniszczone krzewy mogły mieć coś wspólnego z klasowym konfliktem. Nagle cała trójka usłyszała hałas, więc ostrożnie szli w kierunek jego źródła. Źródłem hałasu okazał się pokój Erica w którym znikąd pojawiła się dziura w ścianie o szerokości około 50 centymetrów. Dla Beckfordów przypadki dziwnego wandalizmu przybrały nagle nowy, przerażający wymiar. W dalszym ciągu rodzina podczas nocy słyszała kroki, pukanie, "wyrywanie desek", zgrzyty, stukanie, bądź walenie w ścianę, dodatkowo z taką siła, że cały dom się trząsł. W tym czasie Pete i Eric sześciokrotnie wychodzili na zewnątrz, szukając bez powodzenia źródła hałasu. Dalsze "tragedie" sprawiły, że całą rodzina starała się jak najmniej czasu spędzać w domu. 20 i 21 marca odkręciły się zawory ciśnieniowe na kaloryferach parowych, więc gorąca woda trysnęła na ściany i dywany. Po wezwaniu fachowca od naprawy pieców, ci oznajmili, że kaloryfery są w najlepszym stanie i rzeczy które się z nimi dzieją są spowodowane zapewne czymś i n n y m. Okazało się jednak, że to, co zdarzyło się do tej pory było tylko wstępem do pandemonium. 31 marca, nowe opony Vicky znów zostały przebite nożem - po raz szósty i ostatni. Tej nocy niewyjaśnione akty wandalizmu, które nękały rodzinę przez cały miesiąc, przerodziły się w wyraźną nadprzyrodzoną aktywność. W nocy gdy Pete i Sharon oglądali telewizje, nagle telewizor się wyłączył, światła zgasły komoda ważąca ok. 100 kg poruszała się raz w przód, raz w tył. Obrazy odczepiały się "magicznie" od haczyków, po czym "magicznie" lewitowały, dodatkowo w nocy było cały czas słychać walenie o ścianie i dudnienie pośród korytarzy. Po tej nocy Pete zadecydował o zwierzeniu się swojemu przełożonemu, jednak ten mu tylko w odpowiedzi podał nazwiska dwóch znanych demonologów, mianowicie Ed'a i Lorraine Warrnerów, o których słyszał w radiu. Ponadto przyjaciel polecił mu wziąć jakąś pobłogosławioną rzecz, w nadziei, że to rozwiąże problem. Jednak gdy się już ściemniało i Pete postanowił wyjąć pobłogosławioną figurkę św. Anny, jednak gdy już szedł z nią z piwnicy na górę, na miejscu docelowym ponownie "magicznie" zniknęła, a pandemonium znowu nastało. Meble zaczęły się znowu przewracać, spadać, unosić się, lub rzucać się na domowników. Figurka św. Anny znikała i się pojawiała w coraz to bardziej ukrytych miejscach, jakby ktoś nie mógł znieść patrzenia na nią. Po tej strasznej nocy Pete postanowił przenieść swoją rodzinę na chwilę do pobliskiego motelu. A on sam wezwał kapłana, jednak po jego przyjeździe wszystko ucichło, a sam kapłan uznał rodzinę za osoby z problemami psychicznymi i radził mu następnym razem zadzwonić do psychiatryka. Załamany Pete nie wiedział już kogo prosić o pomoc. U policji, ani u kościoła nie mógł znaleźć pilnie potrzebnej mu pomocy. Po przemyśleniu sprawy postanowił poprosić o pomoc brata. Gdy ten przybył nic się nie działo, jednak gdy jego brat wyjął z albumu zdjęcie kaplicy i kapłanów, Vicky stanęła na równe nogi i wykrzyknęła - Ze ścian wylatuje woda! Faktycznie, ze ścian zaczęła wylatywać woda, dodatkowo światło zaczęło gasnąć i zapalać się na zmianę. Nagle wszyscy usłyszeli hałas, bracia postanowili sprawdzić skąd on dochodzi, jednak za każdym razem gdy docierali na miejsce źródła hałasu, dane miejsce zmieniało swoją lokalizację. W końcu obie rodziny ewakuowały się z domu. Mianowicie jedna rodzina wróciła do domu, a druga miała zamiar spędzić spokojną noc w motelu, mając nadzieję, że tam zło ich nie dopadnie. Ku ich zdziwieniu, pandemonium zastało ich również tam. Następnego dnia Breckfordowie otrzymali skargi, o ich "głośnym zachowaniu". Pete przeprosił i zapewnił właściciela hotelu, że to się nie powtórzy. Pandemonium się powtórzyło, a oni zrezygnowali z pobycia w motelu i z zrezygnowaniem wrócili do domu, ze strachem przed następną nocą. W prima aprilis spadł na ich dom deszcz kamieni, trwający ponad 4 godziny. Po dokładnej analizie i przemyśleniu sprawy Pete wpadł na ostatni pomysł, mianowicie udał się do zakonnika średniego wieku i przedstawił mu swój problem w najbardziej zrozumiały sposób. Po wyznaniu Pete', Pete zaprosił zakonnika do domu, prosząc go, aby obejrzał jego dom. Zakonnik się zgodził. Gdy dotarli na miejsce w środku było widać rozwalone meble, napisane na ścianach obelgi w stronę Jezusa i Boga, porwane obrazy świętych, ułożone w jedną stertę. Zakonnik stwierdził, że to siły demoniczne za tym stoją. Ponownie podał nazwisko Warrnerów, dając mu numer telefonu do tych ludzi. Pete uradowany, dziękując zakonnikowi, postanowił od razu się skontaktować z tymi ludźmi. Jednak telefon odebrała osoba, obierająca telefony Warrnerów, gdy ich nie ma w domu. Powiadomiła mężczyznę, że Warrnerowie wyjechali na zachód i wrócą dopiero w sobotę. Pete się tą wiadomością zasmucił, iż do soboty musiał przetrwać 5 długich dni dręczenia, jednak wiedział, że Warrenowie byli jego jedyną nadzieją. Jak dalej potoczyła się historia? Tego nie wie nikt. Takie tam informacje Demony podczas dręczenia niszczą często domy i mieszkania danej osoby, czemu? Demony same w sobie próbują doprowadzić człowieka do załamania emocjonalnego (głównie do samobójstwa) A jak jakiś człowiek 5 lat pracował nad swoim domem, widząc jak w 5 minut jego ciężka praca poszła na daremno, się załamuję. A załamanie emocjonalne, lub brak kontroli nad swoimi emocjami to już w większości przegrana z demonem. Demon chciał uniknąć podania swojego imienia, iż znając jego imię, łatwiej jest nam go pokonać. Ponadto demony nie chcą dać o sobie znać przed osobami, które mogą je pokonać, gdyż to jest w jakimś sensie ich przegrana. A sama wiedza o obecności demona to już jest jakaś wygrana :3333
  3. 1 punkt
    Życie mnie mnie
  4. 1 punkt
    Jak zwykle superr ;o 1. Co tam u was? Jest okej. ^^ 2. Uczycie się jakiegoś języka? Angielski standardowo, Niemiecki standardowo i jakieś tam fiszki z Hiszpańskiego czasami ruszę. xD 3. Ulubiony napój? Fuze Tea hibiscus&peach. ❤️ 4. Dlaczego czytacie ten blog? Hmm, ciężkie pytanie, w sumie głównie przez to że widać tu Twoje staranie i chęć, widać że wpisy są pisane z serca. 5. Co lubicie oglądać? Komedie. xD
  5. 1 punkt
    Już tyle razy pisałem, i powtarzać nie będę. Skoro zna się regulamin to się nie reklamuje. Żadnego ub nie bedzie, przynajmniej ode mnie
  6. 1 punkt
    Jestem na Tak z dużym minusem, powody u @marakaczan95
  7. 1 punkt
    Lubie cię za to, że cię nie znam
  8. 1 punkt
  9. 1 punkt
    Jest świetne! Polecam haha <3
  10. 1 punkt
    Ortografia + Estetyka + Interpunkcja +,- Tematyka + Przykładowy wpis +,- Ocenka: Tak- Powodzonka!
  11. 1 punkt
    Oto dziś o godzinie 23:18:32 stała się rzecz ŚWIĘTA. Otóż razem postanowiliśmy być starcami w różowych gatkach
  12. 1 punkt
    Nick: sharpness2 Tytuł: To, że jest stevem nie znaczy, że nie ma serca ♥|krainamc.pl/skywars Kilka słów: Chciałbym wam pokazać, że nawet zwykły stevie ma uczucia i potrafi je ukazywać. Film przedstawia jaki honor dla "doświadczonych" graczy mają tzw. stevy. Jest to jeden z najpopularniejszych filmików z serwera KrainaMC w moim wykonaniu. Link: https://www.youtube.com/watch?v=R9xW6RJMrvk&amp;t
  13. 1 punkt
    To ja pamiętam jak mi gałki oczne wpłynęły jak ktoś napisał 'hoc tu Nutell'
  14. 1 punkt
    Daje ci bana, bo masz kwadratowego skina.
  15. 1 punkt
    spoko tematyka, nie masz bledow w ortografii i interpunkcji, ladne podanie, nic dodac nic ujac na tak
  16. 1 punkt
  17. 1 punkt
  18. 1 punkt
  19. 1 punkt
    masz pare bledow w interpunkcji, w ortografii nie przyuwazylem, jedynie co to nie gotowac kuchnie, bo bys sie utopil, gotowac to mozesz dania, ale gdybys napisal dania to bys mial bezbledna ortografie temat ok, estetyka tez, ale stylistyka to sie polozyla na chwile, jak piszesz wage czegos to razem z liczba, a nie '200 g' bo to zle wyglada ja jestem na tak z takim duzym minusem, ale bardzo sie poprawiles
  20. 1 punkt
  21. 0 punktów
    Neymar Jr. swoją profesjonalną karierę zaczynał w Santosie FC. Od 2009 był podstawowym zawodnikiem pierwszej drużyny. Neymar w wieku 17 lat zadebiutował w meczu przeciwko Oeste 7 marca 2009 roku – Santos wygrał 2:1, kolejny mecz zagrał przeciwko Mogi Mirim tydzień później, podczas którego zdobył swoją pierwszą bramkę w pierwszej drużynie. Został uznany za najbardziej utalentowanego piłkarza z Ameryki Południowej. W półfinale Campeonato Paulista 2009 w pierwszym meczu przeciwko SE Palmeiras na Estadio Bila zdobył gola na wagę zwycięstwa. W finale jednak Santos przegrał z Corinthias Sao Paulo 4:2 w dwumeczu. Występami w Santosie został porównywany do jego idoli takich jak Robinho czy Pele. Swoimi umiejętnościami przyciągnął uwagę takich europejskich klubów, jak Manchester United, Real Madryt, FC Barcelona oraz Chelsea. 15 kwietnia 2010 zdobył 5 bramek przeciwko Guarani FC w wygranym meczu przez jego drużynę 8:1 w Copa to Brasil. Neymar wraz z Santosem wygrał mistrzostwa świata Sao Paulo w 2010, gdzie strzelił 14 bramek w 19 meczach i otrzymał nagrodę dla najlepszego gracza. Po końcowym gwizdku meczu Ceara – Santos Neymar wdał się w sprzeczkę z obrońcą Ceary João Marcosem. Chwilę później do akcji wkroczyła policja, wtedy też odpychający Neymara kolega z drużyny Marquinhos został uderzony gumową pałką przez jednego z policjantów. 15 września 2010 w meczu przeciwko Altetico Goianiense (wygranym 4:2) trener Santosu Dorival Junior nie pozwolił Neymarowi egzekwować rzutu karnego (zawodnik nie wykorzystał w sezonie już kilku), który został podyktowany po faulu na nim. Neymar głośno wyraził wtedy swoje niezadowolenie z decyzji trenera, a telewizyjne kamery zarejestrowały jego niestosowne zachowanie. Neymar później przeprosił, ale szkoleniowiec chciał go zawiesić na 15 dni. Gwiazdor Santosu nie zagrał w następnej kolejce z Guarani FC, a zarząd klubu zażyczył sobie, by przywrócić go do składu na mecz z Corinthians. Júnior początkowo się zgodził, ale później zmienił zdanie i został zwolniony. Następny trener Santos Marcelo Martelote przywrócił Neymara do składu.
  22. 0 punktów
    Wiadomość wygenerowana automatycznie. Prośba o unbana została odrzucona