Skocz do zawartości
KrainaMc.pl

TurboBlog

  • wpisów
    11
  • komentarzy
    49
  • wyświetleń
    1954

Tak się jeździ w Rosji - czyli jakimi markami szczyci się największy kraj świata


TajfereQ

987 wyświetleń

Witajcie,

Zgodnie z prośbą, dzisiaj opowiem wam troszkę o markach, których rodzimym krajem jest właśnie Rosja. Choć rosyjska motoryzacja nie jest oszałamiająco rozwinięta, a na dodatek może się nie jednemu kojarzyć ona głównie z "słowiańskimi" Ładami, czy różnymi typowo radzieckimi ciężarówkami, takimi jak UAZ, działający od 1941 roku i zajmujący się pojazdami terenowymi i dostawczymi; KamAZ, z datą założenia 1969 rok, produkujący właśnie samochody ciężarowe; czy ZiŁ z działalnością od 1916, producentem pojazdów ciężarowych i autobusów, ale także luksusowych i opancerzonych; to można wśród nich znaleźć także takie, których mogliśmy się nawet nie spodziewać, a na myśli mam takie marki jak Aviar Motors, dwuletniego, moskiewskiego producenta sportowych samochodów elektrycznych; Aurus, również dwuletni producent luksusowych samochodów osobowych; a także Marussia Motors, specjalizująca się w samochodach sportowych, która działała od 2007 do 2014 roku.

russia-flag.jpg.c1a57802673ffb8a06c67c81463c405e.jpg

 

Łady raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Marka ta swoje pierwsze kroki zaczęła stawiać w 1966 roku, kiedy to podpisana została licencja Fiata 124, na której podstawie cztery lata później ruszyła produkcja samochodu, którego pełna nazwa brzmiała WAZ 2101 Żyguli (Łada 2101). Wraz z rozwojem konstrukcji tego pojazdu, powstawały kolejne modele.

Sama nazwa marki Łada jest nazwą przeznaczoną na rynek zewnętrzny, natomiast rodzimie jest to właśnie WAZ. Jednymi z bardziej znanych modeli (a przynajmniej tak myślę) jest Łada Niva z 1977 roku - jest to mały samochód terenowy z bardzo charakterystyczną sylwetką. Sam mogę przyznać, że nie raz widziałem już ten pojazd w Polsce. Mogę nawet stwierdzić, że są osoby, którym ten konkretnie samochód kojarzy się z typowo rosyjskimi osobistymi środkami transportu. Kolejnym z modeli Łady, cieszących się (tak myślę) popularnością jest Łada 2105, która do złudzenia przypomina Fiata 125p, zresztą tak samo jak WAZ 2101 Fiata 124. Najnowszym modelem Łady jest Niva Travel.

2085556103_z25521114AMPLada-4x4-2020.thumb.jpg.efde79bf6846fec5549165264c70c11f.jpg

 

UAZ (skrót Uljanowskij Awtomobilnyj Zawod) to, tak jak już wspomniałem wyżej, producent pojazdów dostawczych, którymi może nie wiedziesz wszędzie, ale na pewno nie jeden trudny teren przejadą. Zresztą, tak jak Łady, nie musze go przedstawiać aż tak szczegółowo, bo większość osób zainteresowanych motoryzacją na szerokich horyzontach będą z tą marką obeznane. Swoją główną siedzibę, producent ten posiada w mieście Uljanowsk, co zresztą zawarte jest w nazwie.

UAZ powstał podczas II wojny światowej, w 1941 roku, kiedy to podczas ucieczki z Moskwy przed wojskami niemieckimi postanowiono ewakuować zakłady produkcyjne, z pośród których jednym z nich była fabryka ciężarówek z szyldu ZiS. Wszystkie pojazdy mieszczące się w fabryce przetransportowano do oddalonego o prawie 900km Uljanowska, gdzie rok później rozpoczęto produkcję przeznaczoną dla wojska.

Jako pierwszym pojazdem UAZ, po wojnie, była uniwersalna półtoratonowa ciężarówka, która swoje przeznaczenie miała w odbudowie powojennej Rosji. W 1954 roku marka zajęła się także produkcją samochodów terenowych GAZ-69 pod oznaczeniem UAZ-69, a cztery lata później - lekkimi, terenowymi pojazdami dostawczymi i lekkich ciężarówek.

GAZ-69M.thumb.jpg.ab096a6e86959a59115e3b8b437f729b.jpg

 

KamAZ (skrót Kamskij Awtomobilnyj Zawod) to bardzo popularna rosyjska marka pojazdów ciężarowych. Swoją siedzibę mieści ona w miejscowości Nabierieżnyje Czełny. Powstała ona w 1969 roku, jednak pierwszy pojazd tej marki wyjechał z linii produkcyjnej dopiero w 15 lutego 1976 roku. Tego samego roku, pod sam koniec, bo 29 grudnia KamAZ oficjalnie otworzył swoje zakłady produkcyjne.

W roku 1990 roku rząd postanowił utworzenie spółki KAMAZ Incorporated, która była pierwszą taką spółką na terenie ZSRR.

fb345a7d2076b7cca99e1ed024e.thumb.png.a89bb89636fb9828b76b7a5ea527ccb4.png

 

ZiŁ (skrót Zakład imienia Lichaczowa) to tak jak już wspominałem, producent, który może szczycić się jednocześnie pojazdami ciężarowymi, autobusami jak i luksusowymi limuzynami.

Powstała w 1916 roku marka, nosiła najpierw nazwę Awtomobilnoje Moskowskoje Obczestwo (AMO), a 17 lat później przemianowana została na ZiS (skrót Zawod Imieni Stalina), ale ta nazwa także nie była trwała i ostatecznie, do dzisiaj dawne AMO/ZiS nosi nazwę ZiŁ. Co warto powiedzieć, to dawniej marka ta szczyciła się byciem jednym z największych producentów właśnie samochodów ciężarowych, ale także sprzętu wojskowego w Związku Radzieckim.

492617323_unnamed(1).jpg.597fe22e41793942de22e6aeaadc1a70.jpg

 

Wszystkie marki, które omówiłem wcześniej, to producenci, których mogliście się spodziewać we wpisie o rosyjskiej motoryzacji. Teraz pokrótce omówię dodatkowe trzy, na które raczej nikomu nie wpadło do głowy, że pojawią się w tym wpisie.

 

Aviar Motors - to producent sportowych samochodów elektrycznych, który powstał w 2018 roku, a więc nie dawno. Założyciel marki, Aleksiej Racziew chciał kontynuować rozwój rodzimej produkcji pojazdów z gatunku elektrycznych, a jego celem jest stworzenie pojazdu, który będzie nowoczesną interpretacją kultowego Forda Mustanga z 1967, jednocześnie wsadzając do niego technologie niczym z Tesli. Samochód ten aktualnie nosi nazwę Aviar R67

R67-elektryczny-Mustang.thumb.jpg.7185b40683d4e314f24e3cce6ffcc1d0.jpg

 

Aurus - także trzyletnia, powstał z powołania Władimira Putina jako marka produkująca samochody luksusowe przeznaczone głównie dla rządu. W dalszej historii przeznaczenie poszerzyło się o zamożnych klientów z Rosji, ale także innych państw. W roku 2019 marka miała zostać zarejestrowana do państw europejskich, jednak spotkała się z wieloma zażaleniami innych koncernów o zbyt podobną nazwę (Toyota Auris, Lamborghini Urus, Michelin (opony Taurus))

aurus-add.jpeg.d47392e4f4dced65d314209b77fbf4d6.jpeg

 

Marussia Motors - to już zlikwidowana marka samochodów sportowych, która działała od 2007 do 2014 roku. Była ona także zaangażowana w wyścigi Formuły 1. Założona została przez Nikołaja Fomienko, Jefima Ostrowskiego i Andrieja Czegłakowa. W swojej gamie modeli, Marussia miała samochody sportowe o oznaczeniach B1 i B2 z silnikami umieszczonymi centralnie oraz jednego SUV'a o oznaczeniu F2

Marussia_B2.thumb.jpg.75b261428bd633927cdd86c70b9cd39f.jpg

 

 

 

 

 

Dziękuję za przeczytanie tego krótkiego wpisu i mam nadzieję, że zaciekawił was. W razie uwag, lub pomysłów na kolejne wpisy zapraszam do sekcji komentarzy, bo to właśnie wy tworzycie pomysł, a ja go tylko realizuje. Miłego dnia!

 

 

Wszelkie zdjęcia zawarte we wpisie nie są mojej własności i zostały zaczerpnięte z internetu.

Do tworzenia wpisów korzystam z wielu źródeł internetowych i staram się, aby informacje zawarte były jak najbardziej rzetelne, jednak w razie nie ścisłości, proszę o zawiadomienie mnie.

  • Lubię to 2

6 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Dnia 10.04.2021 o 16:18, Yoda_woda_sodowa napisał:

nikt nie chce czytać o jakimś nędznym detroit! Tylko Staliningrad!!!

No to wypad do rosji jak nie pasi ci ojczyzna demokracji USA!!!!!

Odnośnik do komentarza
W dniu 30.03.2021 o 19:37, Krzakini napisał:

ay yo niggson dawaj mi tu detroit a nie jakies russie!

Poza rdzą i miastem widmo za wiele z tego Detroit nie zostało w sumie. 

Odnośnik do komentarza
Teraz, Aayman_Murgh76 napisał:

Poza rdzą i miastem widmo za wiele z tego Detroit nie zostało w sumie. 

Jak taki mądry jesteś to dawaj do detroit nigga na przejażdżkę. W detroit przynajmniej można drifty robić on da street nie to co w tej white boyskiej rossiji!

  • Super 1
Odnośnik do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Inne wpisy

    • Przez Nastroszona w Lisiasty świat .-. 29
      WorldGuard
      Do czego służy?
      Jest to plugin do robienia regionów , ma sporo zastosowań oraz jest podstawą każdego serwera.
      Za pomocą WorldGuarda, można zrobić miejsca, gdzie np. gracze mogą się bić, bądź budować, podczas gdy w innych, już nie będą mogli.
      < > - w tych nawiasach są elementy, które trzeba uzupełnić
      [ ] - w tych nawiasach są elementy, które można uzupełnić wedle woli
      Jeżeli jest w [ ] tym nawiasie nawias < >, to znaczy, że jak się robi nawias [ ], to trzeba również i tamto uzupełnić.
      A więc na sam początek trzeba znać parę podstaw, takich jakimi jest modyfikacja zaznaczenia w WorldEdicie (Jeżeli umiesz WorldEdita, oraz zaznaczanie terenu, to możesz to pominąć ten spoiler).
      Gdy mamy już zaznaczenie, możemy zrobić region.
      /rg define <nazwa> [właściciel] - tworzy region, możemy od razu przypisać do niego właściciela.
      /rg redefine <nazwa regionu> - przenosi zaznaczenie na miejsce, które mamy obecnie zaznaczone (poprawia koordynaty regionu).
      /rg remove <nazwa regionu> - usuwa region.
      /rg addmember <nazwa regionu> <nick>  - dodaje do regionu jako gracza jako gracza.
      /rg removemember <nazwa regionu> <nick> - usuwa gracza (jako gracza) z regionu.
      /rg addowner <nazwa regionu> <nick> - dodaje gracza do regionu jako właściciela.
      /rg removeowner <nazwa regionu> <nick> - usuwa właściciela z regionu.
      /rg setpriority <nazwa regionu> <priorytet> - ustawia regionowi priorytet.
      /rg list - wyświetla listę regionów w danym świecie.
      /rg info [nazwa regionu] - pokazuje nam informacje o regionie w którym aktualnie jesteśmy, bądź o danym regionie.
      /rg setparent <region-dziecko> <region-rodzic> - ustawia rodzica regionu.
      /rg select <nazwa regionu> - ustawia nam zaznaczenie na dany region.
      /rg flag <nazwa regionu> <nazwa flagi> <allow/deny/inne> - dodaje flagę do regionu.
      Podstawowe flagi
      passthrough - możliwość swobodnego budowania graczy w regionie. build - możliwość budowania, działania grawitacji na bloki, przesuwanie się pistonów, itd. block-break - możliwość niszczenia bloków. block-place - możliwość stawiania bloków. pvp - możliwość bicia się. chest-access - możliwość otwierania skrzynek. pistons - możliwość przesuwania się pistonów. tnt - możliwość wybuchania tnt. lighter - możliwość używania zapalniczki. ride - możliwość jazdy na zwierzętach. use - możliwość używania dzwigni, przycisków, itd.. vehicle-place - możliwość stawiania wagoników, łódek. vehicle-destroy - możliwość niszczenia wagoników, łódek. sleep - możliwość spania w łóżku. mob-damage - możliwość zadawania graczom obrażeń przez potworki. mob-spawning - możliwość spawnowania się potworków i zwierząt. invincible - możliwość śmierci (coś jak /god). exp-drops - możliwość wypadania punktów doświadczenia. creeper-explosion - możliwość niszczenia bloków przez wybuchające creepery. other-explosion - możliwość niszczenia bloków przez inne wybuchy (np. łóżko w netherze/endzie). enderdragon-block-damage - możliwość niszczenia bloków przez smoka kresu. ghast-fireball - możliwość niszczenia bloków poprzez kule ghasta. enderman-grief - możliwość podnoszenia bloków przez endermany. exit - możliwość wyjścia z regionu. entity-painting-destroy - możliwość niszczenia obrazów. entity-item-frame-destroy - możliwość niszczenia ramek na przedmioty. enderpearl - możliwość używania pereł endermana. fall-damage - możliwość dostawania obrażeń od upadku. item-pickup - możliwość podnoszenia itemów. item-drop - możliwość wyrzucenia itemków. snow-fall - możliwość tworzenia się śniegu (np. jak pada śnieg w biomie zimowym). snow-melt - możliwość roztapiania się śniegu (np. od pochodni). ice-form - możliwość zamarzania wody. ice-melt - możliwość topnienia lodu. leaf-deay - możliwość znikania liści. grass-growth - możliwość porastania trawy na dircie. vine-growth - możliwość rośnięcia lian. send-chat - możliwość pisania na chacie ogólnym. receive-chat - możliwość otrzymywania wiadomości napisane przez innych graczy na chacie ogólnym. fire-spread - możliwość rozprzestrzeniania się ognia. lava-fire - możliwość podpalania bloków przez lawę. potion-splash - możliwość rzucania miksturek. entry - możliwość wejścia do regionu. deny-spawn - blokuje spawnowanie się wybranych potworków.
      entry-deny-message - nadaje komunikat po wejściu, mimo iż się nie da wejść na region.
      greeting - po wejściu na region pojawia się komunikat.
      farewell - po wyjściu z regionu pojawia się komunikat.
      game-mode - po wejściu do regionu zmienia na się tryb gry.
      time-lock - czas będzie stać w miejscu.
      blocked-cmds - blokuje wybrane komendy.
      allowed-cmds - daje dostęp do wybranych komend (reszta jest zablokowana).
       
    • Przez Nastroszona w Lisiasty świat .-. 10
      AuthMe
      Do czego służy?
      Jest to plugin pozwalający zabezpieczyć serwer w trybie offline przed włamaniami na konta graczy. Dzięki niemu, gracze mogą się zarejestrować.
      < > - w tych nawiasach są elementy, które są wymagane
      [ ] - w tych nawiasach są elementy, które są opcjonalne
      Jeżeli jest w [ ] tym nawiasie nawias < >, to znaczy, że jak się robi nawias [ ], to trzeba również i tamto uzupełnić
      /login <hasło> - za pomocą tej komendy się logujemy (przed zalogowaniem).
      /register <hasło> <hasło> - za pomocą tej komendy się rejestrujemy (przed zalogowaniem).
      /email add <email> <email> - dodajemy email, na który będzie wysłane zapomniane hasło (po zalogowaniu).
      /email change <stary email> <nowy email> - zmienia email (po zalogowaniu).
      /email recovery <email> - wysyła nam na emaila zapomniane hasło (przed zalogowaniem).
      /logout - wylogowuje nas (po zalogowaniu).
      /unregister <nasze hasło> - odrejestrowuje nas (po zalogowaniu).
      /changepassword <stare hasło> <nowe hasło> - zmienia hasło (po zalogowaniu).
      /email show - pokazuje nasz obecny email.
      /authme register <nick> <hasło> - rejestruje gracza.
      /authme unregister <nick> - odrejestrowuje gracza.
      /authme changepassword <nick> <nowe hasło> - zmienia hasło gracza.
      /authme lastlogin <nick> - pokazuje kiedy ostatnio gracz się logował, jakie miał ip wtedy.
      /authme setspawn -> ustawia miejsce gdzie pojawiaja się gracze po raz  pierwszy po wejściu na serwer. Ustawiając w odpowiedni sposób plugin można spowodować, że za każdym razem gracz będzie tam trafiać.
      /authme accounts <nick/ip> - pokazuje konta gracza zarejestrowane z tego samego ip.
      /authme chgemail <nick> <email> - zmienia email gracza.
      /authme spawn - teleportuje na wcześniej zdefiniowany spawn.
      /authme getemail <nick> - podaje nam email, który ustawił dany gracz.
      /authme switchantibot <on/off> - włącza/wyłącza ochronę antybota wbudowanego w AuthMe. W większości przypadków wystarcza do zablokowania małych i średnich ataków.
    • Przez vNeV w The World Of Literature 2
      <> Opóźnione Wyniki <>
      Wyniki są opóźnione, przez mój brak czasu. Przepraszam osoby, które musiały czekać.
       
      <> Tylko Dwie Prace <>
      Przedłużyłem odrobinę konkurs, ponieważ dostałem tylko dwie prace. Rap od Krzakiniego oraz opowiadanie od Pesachii.
       
      <> WYNIKI <>
       I Miejsce - Pesachii
      II Miejsce - Krzakini
      III Miejsce -     Brak
       
      Czyli tak jak obiecałem, wstawiam opowiadanie wygranej osoby.
      ---
      WSTĘP
       
       
      Zbliżała się jesień, kojarząca mi się z dniem zmarłych, Halloween. Ci wieśniacy, z wioski przebierali się w aniołów i świętych. Wierzyli w kogoś, kto tak naprawdę dla nas nie istniał. Drażniło mnie to niezmiernie, Ci głupcy, co nie znali życia, ani nas. Myślą, że mogą nas przestraszyć jakimiś nędznymi proszkami dla duchów. Tak naprawdę nasz świat nie jest wiadomy dla nich, ci, którzy widzieli, są uważani za głupców. Naukowcy, którzy odkrywają istnienie demonów i innych paranormalnych rzeczy, co za bajda. Połowa świata uważa, że to bajki, co nie naraża nas na ujawnienie. Z nocy na noc przechadzałam się do miasteczka po zdobywanie dla mnie pożywienia. Otóż dlaczego? Przez to, że jestem dziwadłem. To znaczy, przez mój błąd, jestem wampirem. 
       
       
      ROZDZIAŁ I - SKYTY LAS
       
       
      Błąkam się w to i nazad, nie wiedząc gdzie jest mój życiowy cel. A tak naprawdę, szwendałam się po ciemnym lesie, uwielbiałam go i te wszystkie wspaniałe rośliny, które tam rosły. Wraz z moim długosięrstnym czarnym i zielonookim kotem i moją ulubioną czarną po kostki suknią, często robiliśmy nocne wypady. W ten sposób odcinałam się od rzeczywistości, która była. Moje ciemno-czerwone lekko falowane włosy po dekolt latały mi przez wiatr, który dopisywał tego zmierzchu. 
      Zrobiłam kilka kroków dalej, gdy nagle usłyszałam szelest dobiegający z krzaków po mojej lewej stronie. Wzdrygnęłam się oraz przestraszona ruszyłam w ślad, gdzie usłyszałam owe dźwięki wraz z mym towarzyszącym zwierzęciem.
       
      Okazało się, że to tylko i na szczęście ruda wiewiórka, która uciekła w popłochu na drzewo do swojej nory.
      - Za dużo filmów o tematyce strasznej, za dużo Lillie. - Pod nosem wymamrotałam i ruszyłam dalej. Podziwiałam naturę, jaka mnie otaczała. Mój kot natomiast błąkał się niedaleko mojej sukni, był dobrym i posłusznym kotem, który wiele dla mnie znaczył.
      Miałam plan udać się do szałasu, którego sama zbudowałam z gałęzi, liści i to, co miałam pod ręką w lesie. Oczywiście była późna pora, a ja nie wzięłam ze sobą swojego małego telefonu na przyciski, koloru różowego, którego zawsze praktycznie ze sobą biorę, w razie, gdyby mama się martwiła. Gdy dotarłam na miejsce, trochę dalej między dwoma drzewami, ujrzałam tajemniczą postać. Nie było jej widać twarzy, ponieważ była już późna godzina. 
      Uznałam, że nikt nie chodzi po lesie o tak później porze, więc przestraszona w pośpiechu, wzięłam kota na ręce i zaczęłam uciekać w szybkim tępię, kierując się do domu.
      Uciekając i nie patrząc za siebie, ominęłam kościół. Miał ogromne okna, dach, który był szpiczasty. Dobrze wyglądał, ale zacnie mrocznie. Lubiłam tutaj przychodzić z mamą i modlić się za dary, i za to, co mamy. W szybkim popłochu zmęczona i zdyszana, udałam się do swojego domu, gdy byłam na miejscu, poczułam się bezpieczniej i obejrzałam się za siebie. 
      Nikogo nie było, zapukałam do drzwi od starej i zaroślałej chaty z różanym ogródkiem, otworzyła mi mama.
      - Mamo! Jak dobrze, że Ciebie widzę! - Odpowiedziałam zmęczona, szybkim tempem zamykając za sobą drzwi, i szybko zerkając w okna, czy na pewno ktoś mnie nie śledził. Kot wyrwał się z moich rąk i od razu zmierzył prosto do mojego pokoju, jakby nigdy nic się nie stało.
      - Bezczelny drań, ale i tak kocham go za to, że ze mną jest tyle lat. Stary pryk. - Stwierdziłam w mojej głowie, niekiedy sama ze sobą tutaj rozmawiając. Interesujące zadanie.
      - No i pewnie, jeszcze znowu ma zamiar wylegiwać się na moim skromnym małym łóżku z ozdobnymi czarnymi poręczami. - Pomyślałam i dodałam mówiąc i kierując wzrok do swojej rodzicielki, która nie wiedziała co się dzieję zmartwiona. 
      Jak zwykle, martwiła się o mnie niepotrzebnie. Po co? Nie wiem. Jestem przecież już dorosła, mam 18 lat i sobie poradzę. W razie czego mam kijek, który użyje w celach obronnych, mówiąc tak śmiechem i żartem.
      - Matko święta! Lillie, mówiłam Ci, że masz przychodzić wcześniej! Nic się nie stało? Jesteś cała?! - Wykrzyknęła mama, patrząc na mnie z pogardą
      - Jestem już dorosła, potrafię o siebie zadbać. Ale dziękuję za troskę. - Uśmiechnęłam się do niej, a ona odwzajemniła mój uśmiech równie szczerym. Nie znałam drugiej takiej kobiety, która była tak silna, jak ona. Naprawdę doceniam to, co dla mnie robi.
      - Mamo, pójdę do siebie. - Ponownie ucieszyłam się, zgarniając przy tym swoje kudły.
      - A kolacja? Na pewno jesteś głodna! - Zmartwionym głosem powiedziała, na końcu wykrzykując, jakby miała do mnie żal.
      - Rano sobie odgrzeje, teraz głodna nie jestem. - Powiedziałam twierdząco i spojrzałam na zegarek, który wisiał na drewnianej ścianie.
      - Matko, jest już po 24:00... Pójdę się położyć, dziękuję mamo i dobranoc - uśmiechnęłam się beztrosko, przytulając ją na pożegnanie.
       Zasługiwała na to, przeżywaliśmy kiedyś koszmarne piekło przez mojego ojca. Myślę, że to już przeszłość, nie chce do tego wracać. Najważniejsze jest to, co jest tu i teraz. Nie miałam siły zrobić mojej wieczornej rutyny, więc szybkim krokiem poszłam do mojego cichego zakątka i przebrałam się w mgnieniu oka w moją jednoczęściową piżamę w kształcie jednorożca. Położyłam się obok mojego kota, ale usłyszałam kroki. Po chwili ktoś wszedł do mojego pokoju.
      - Dobranoc Córciu. - Powiedziała cichym i spokojnym głosem stojąca przy drzwiach mama, zagaszając światło u mnie. Zawsze tak robi, bo wie, że czuję się wtedy bezpiecznie. Uśmiechnęłam się do niej już z zamkniętymi niebieskimi oczętami, ponieważ bolały mnie niemiłosiernie oczy. Po chwili zasnęłam.
      Obudziłam się, wiedziałam, że śpię. Tak jakbym wiedziała, że to sen na jawie. Czarne małe pomieszczenie, z różowymi drzwiami. Widniał tam napis, który mnie zaniepokoił. Było napisane, po prostu przepraszam. Odsunęłam się do końca ściany, stykając się z nią plecami. Usłyszałam nagle głos, którego się wystraszyłam. Był to głos, który znałam.
      - Witaj moja Droga, mam nadzieję, że będziemy się tutaj częściej widywać. - Powiedział zachrypnięty głos, wyjątkowo znajomy, tak jakby był znikąd.
      - Kim jesteś! Co ode mnie chcesz! Wypuść mnie stąd! - Zaczęłam krzyczeć, a na odpowiedź dostałam tylko śmiech. Zburzyłam się, dlatego próbowałam się jak najszybciej obudzić. Udało mi się to, ale na sam koniec, zanim się przebudziłam, usłyszałam słowa, które są wypowiadane do mnie.
      - NIEE! MOJA LILLY! - Wykrzyknąwszy znajomy głos i zwyczajnie w świecie obudziłam się. Byłam cała mokra, spocona. Mój kot, który spał ze mną znalazł się na ziemi. Do pokoju weszła mama.
      - Coś się stało? Krzyczałaś.. - Oznajmiła ponownie zmartwionym i zaspanym głosem.
      - Koszmar, nie martw się - Uśmiechnęłam się do niej, chodź dalej wyglądała na przygnębioną, jakby to była jej wina.
      - Zapaliłabyś mi światło, proszę. - Wyszłam z prośbą, na co mama zrobiła to i odwzajemniła uśmiech.
      - Śpij dobrze kochana, jak coś to wołaj. Jestem obok. - I wyszła z pokoju, a ja spokojnie poszłam spać, tym razem nie budząc się z mojego snu.
      ---
      Mam nadzieję, że nie ucialem żadnego zdania kopiując to. 
      Do zobaczenia w kolejnych wpisach.
      ~ NeV
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...