► AlienBlog ◄

  • wpisów
    9
  • komentarzy
    76
  • wyświetleń
    234

Szkoła, szkoła i szkoła - Co robiłam przez ostatnie 5 dni?

Tae

126 wyświetleń

---[------  Dzień dobry wieczór! ------]--- 

Z tej strony Tae.

 

Witam was na blogu.

Dziś poruszę temat moich dni w szkole - czyli jak wyglądały moje pięć dni spędzone w szkole.
Pewnie znajdzie się jednak parę osób, które to zainteresuje więc zapraszam.
^ opiszę jedynie te 5 dni.

Spoiler

//Tak miał być unboxing telefonu, ale stwierdziłam nie tylko, że to nie ma sensu, ale również była taka sytuacja, że miałam wiele obowiązków domowych, zarówno jak i szkolnych.
Więc pominę ten wpis. I z góry przepraszam za zamierzony jego brak.


Poniedziałek
> Katastrofa. Wstaję sobie rano. Patrzę na plan lekcji. No kurde pierwsza lekcja - informatyka. Dlaczego? [Nauczyciel po prostu na mnie się uwziął ostatnim czasem, więc temu mam nienawiść do informatyki]. Nie chciałam, ale jednak wstać musiałam. O 7:07 wyszłam na przystanek  i czekałam na busa, który był 5 minut później.
Po prawdopodobnie 15 minutach dojechałam do szkoły. W szkole byłam dokładnie o 7:30. Przy okazji poszłam odłożyć rzeczy do szafki i poszłam pod salę. Oczywiście, już był tam mój przyjaciel z klasy, z którym ostatnio spędzam sporo czasu na przerwach i lekcjach - na gadaniu o głupotach. Tak było i też teraz. Jakoś nam czas zleciał do 7:50, gdzie reszta grupy drugiej przyszła (mamy informatykę na grupy, pierwszą i drugą - ja jestem w drugiej). Oczywiście po słynnym przywitaniu się z resztą, wraz z przyjacielem wróciliśmy do rozmów. Informatyka nam jakoś zeszła. Mieliśmy jakieś zadanie na ocenę, ja nie zrobiłam tylko jednego ostatniego... to chyba były równania z Wordzie. Reszta była cała ^^. Później była I(oczywiście też przerwa, ale nie będę opisywać tego samego xD) matematyka (z całą klasą o;), z bardzo miłą matematyczką (Normalnie mam z wychowawcą matematykę, ale wyjątkowo dziś go nie było). Nie zrobiła kartkówki (którą formalnie mieliśmy mieć z matematykiem), a zrobiła powtóreczkę z tego czego tam mamy, czyli wzorów skróconego mnożenia. Kurde... chętnie moja klasa by mogła wziąć ją za nową wychowawczynię. Jakoś to 45 minut minęło. Później mieliśmy mieć również matematykę, ale została zamieniona na WOK (wiedzę o kulturze) z nauczycielką, która jest wredna (wredna w takim sensie, że potrafi  np. wyzywać uczniów) - ale za to na ostatniej lekcji (ósmej) mogliśmy iść do domu (po prostu nam przenieśli ten przedmiot za matmę w tym dniu). Było zabawnie, bo oczywiście klasa robiła bekę - nauczycielka pokazywała jakieś obrazy, a reszta wymyśliła, że zamiast czegoś na obrazie jest znana postać z jakiegoś filmu itp. - no bądźmy szczerzy, nie pamiętam co tam było. W każdym bądź razie, szybciutko minęła lekcja. Później miałam mieć Pracownię Systemów Operacyjnych, gdzie nauczyciel delikatnie wyjaśnił jak na nośniku (np. Pendrive) pobrać obraz dysku systemu. Powiedział, że resztę sobie możemy przeczytać na danych stronach. Ja z kolegą zamiast zająć się lekcją (chociaż jednak słuchaliśmy), to z nudów przekopiowaliśmy wszystkie rzeczy z folderu i wpakowaliśmy w jakiś kolejny folder. Chyba z dobre 10 minut się to przenosiło, ach te zasyfione komputery xD (akurat byliśmy w sali, gdzie chyba każda klasa ma zajęcia). Jakoś ten radosny czas się skończył, no i zaczęły się dwie godziny wf. Ja nie ćwiczyłam, bo mi się nie chciało (znajomy w sumie też nie ćwiczył, bo coś tam przeziębiony był). Grali w siatkę (której zresztą nienawidzę, bo ostatnio sobie palce na niej wybijam). Jedynie co robiłam na wf to rozmawiałam no i siedziałam. Potem sobie była przerwa, gdzie stwierdziłam - a kupię sobie wodę. Podeszłam do automatu, wrzuciłam 5 zł. No kurde coś nie podziałało. Automat stwierdził, że ma na mnie wywalone, no i stwierdził, że nie wrzuciłam tych 5 zł. Pieniądze stracone, wody nie otrzymałam.  Po przerwie wróciliśmy na salę gimnastyczną, gdzie znowu grali w siatkę. Tym razem to ja miałam zadanie liczyć punkty - nie do końca liczyć, a przestawiać kartki z punktami. WF minął bardzo szybko. Na końcu miałam biologię, gdzie po prostu robiliśmy materiał. Oczywiście, każdy sobie rozmawiał, ale nauczycielka przyczepiła się mojego kolegi i mnie, za to że gadamy. Aż krzyknęła, że ten właśnie przyjaciel może sobie ze mną pogadać po lekcjach xD.
Biologia się jakoś skończyła i ruszyliśmy w drogę do domu.

Wtorek
> Jak pięknie zacząć dzień od wstania o 8:00. Tak.. to dziś mam na 9:50, bo nie chodzę na religię. Wyjątkowo dziś miałam tylko trzy lekcje (technik informatyk pozdrawia), no i wracałam po 12:25 do domu. Również to właśnie w ten dzień miałam otrzymać nowy telefon. Super się zapowiadało. Ale była jedna rzecz, która musiała popsuć mój dzień - chemia...sprawdzian (nic nie umiem z chemii, ze względu, że w gimnazjum przepisywaliśmy książkę, a teraz nauczycielka (w technikum - mamy oczywiście inną) robi co innego na lekcji, a co innego na sprawdzianie - teraz muszę poprawiać oceny... bo póki co to słabo z moją przyszłością xD).
Sprawdzian wyglądał tak, że z moim przyjacielem sobie wzajemnie podpowiadaliiśmy. Chyba nauczycielka (tak, to ta od biologii też) to na końcu zauważyła, ale jedynie się uśmiechnęła, nic nie zrobiła. Dziwne xD. W każdym bądź razie, zapowiadało się mocne 3. Później był Polski, gdzie oczywiście była kompromitacja, gdyż nauczycielka przeczytała to co napisałam na ostatniej kartkówce  - oczywiście napisałam coś głupiego. Na szczęście nie powiedziała kto tak zrobił. I również się przyczepiła tego, że nie zgłaszam się na lekcjach, chociaż prawda jest inna. Zgłaszam się, tylko często bierze kogoś innego, a jak mnie właśnie weźmie to źle odpowiem.. (u mnie odpowiedź wygląda tak, że daje się + lub -, ewentualnie nic  się nie daje, jeżeli się źle odpowie) Tak minęły dwie godziny tego durnego przedmiotu. A teraz czekał mnie dom! :D


Środa
> No i również na 9:50. Dzień rozpoczynałam z przedmiotem o nazwie WOS (wiedza o społeczeństwie) z nauczycielem który przypomina i zachowuje się jak leniwiec z bajki Zwierzogród. Serio. On potrafi 15 minut sprawdzać obecność, chociaż ostatnio sprawdza szybko, chociaż do Eminema mu daleko. Lekcje wyglądają tak, że czytamy podręcznik, czasem coś napiszemy. I tyle. Później była fizyka. Dowiedziałam się, że z ostatniego sprawdzianu dostałam 3 (dla mnie ta ocena jest wystarczająca z tego przedmiotu), no i też miałam okazję dowiedzieć się jaką ocenę mam na półrocze, ale nie dowiedziałam się, bo oczywiście klasa była głośno :c. Później zaczynaliśmy coś o astronomii, czyli kolejny dział. Historia. Oczywiście ktoś z klasy zrobił małą prezentację (czytał z kartki), przez co mamy krótką notatkę, a zdarza się, że te notatki są długie. Nie pamiętam co dokładnie opowiadał, a nie chce mi się patrzeć do zeszytu. Później mieliśmy Podstawy Przedsiębiorczości, gdzie mówiliśmy o inflacji i przemiany gospodarki w suwerennym państwie polskim (w skrócie po PRL). Tu też jakiś kolega z klasy zrobił prezentację, oczywiście były pieniądze z PRL-a i takie inne. A przed prezentacją, każdy sobie przekazywał colę i tam też pił (tak jedną małą colę w butelce). Cola powędrowała po całej klasie. Nauczycielka spytała się mnie, co mieliśmy ostatnio, zerknęła w mój zeszyt (oczywiście, sprawdziła jaki tam ma być temat - dla pewności) i stwierdziła, że ładnie prowadzę  zeszyt (choć ja twierdzę, że nie - bo nie zauważyła co jest na poprzedniej stronie - tak rysunekXD, czyli po tym by dopiero zauważyła, że jednak jest inaczej). No i reszta lekcji została spędzona na przepisywaniu prezentacji. Kolejna lekcja to EdB (Edukacja dla Bezpieczeństwa, dawniej PO - Przysposobienie Obronne). Na tej lekcji mieliśmy sprawdzian. Były podstawowe 3 pytania i dodatkowe 3 - gdzie tylko mieliśmy w ciagu 30-45 sekund dać odpowiedź. Dostałam za to 3+, a będę szczera nie dużo się uczyłam. Również i tutaj nauczyciel powiedział co komu wychodzi na półrocze. Nie powiedział dokładnie ocen, ale powiedział, że jest pozytywna. Przy okazji, dodam taką ciekawostkę, że ten pan od EdB lubi grać w gry. I tak skończyły mi się lekcje o 14:20.

Czwartek
> I dzisiaj, dzisiaj jako 28 listopada. Zaczynam poranek od WF, na którym jednak ćwiczyłam. Oczywiście, to ja musiałam wybierać składy, no bo jako jedna dziewczyna w grupie (w klasie również) no to ten... Nie ważne... Graliśmy w kosza. Spoko się grało. A później mieliśmy Systemy Operacyjne (wykłady), gdzie nauczyciel dyktuje tak jak Eminem w swoich piosenkach, no i nikt nie nadąża. I żeby nie było, wszystko czyta z laptopa... nie tłumaczy nam tego. Widzę świetlaną przyszłość dla tego pana... No i z kolegą śmialiśmy się, bo nauczyciel od zawodowych mówił do siebie jakieś dziwne rzeczy związane z tym przedmiotem, no i obrócił krzesło bo niby się zepsuło (takie no... obrotowe krzesło)... to śmialiśmy się, że jest opętany i trzeba egzorcystę wezwać. A potem mieliśmy Urządzenia Komputerowe (wykłady), z tym samym nauczycielem.. I pisaliśmy i pisaliśmy... Serio... W tym roku mi chyba zeszyt 300 kartkowy nie starczy. Jakoś to minęło. A później mieliśmy matematykę z kochanym wychowawcą. Przełożył tą kartkówkę na kolejny tydzień. Niby temat prosty, bo w końcu te wzory skróconego mnożenia, to dołożył jeszcze pierwiastki i wyłączanie tego no... nie ważne. Nauczyciel znowu wziął osobę do odpowiedzi, która praktycznie nic nie odpowiedziała a i tak dostała symboliczne -2. Ostatnio mam wrażenie, że on próbuje mnie wylosować w celu odpowiedzi.. ale póki co to mu się  to nie udaje, albo po prostu robi to specjalnie. Reszta matematyki skończyła się na zadaniach i oczywiście, zadaniu zadania domowego. A później była godzina wychowawcza, lub jak kto woli zajęcia z wychowawcą. Gadaliśmy na temat wycieczki. Klasa sobie ubzdurała, żeby do kina jechać, chociaż pan wychowawca stwierdził, żebyśmy nie jechali na wycieczkę, bo on nie może stracić lekcji z klasami maturalnymi. Ale koniec końców, wycieczka ma być. Z kolegą uczyliśmy się na polski, bo znowu jakaś kartkówka. Pytaliśmy się wzajemnie z materiału. Aż wychowawca na nas popatrzył, nie wiem dlaczego. Do tego mam parę teorii,  ale ich nie będę zdradzać. No i po wychowawczej mieliśmy mieć polski, gdzie faktycznie była kartkówka. Nie napisałam tylko dwóch pytań, ale sądzę, że znowu nauczycielka tak oceni, że znów będę musiała poprawiać. (np. Kot mi nasikał na buta, więc daję 3 - tak, wzięłam to z mema). Kartkówka minęła szybko, a potem zajęliśmy się Mitologią. Wyjątkowo dziś nie wzięłam książki, a nauczycielka też nie sprawdzała (bo za brak daje -). Po polskim miałam kartkówkę z niemieckiego. Myślę, że napisałam ją dobrze. Tylko jeden kolega z klasy był zły, bo mu nie podpowiadałam XD. Reszta lekcji była o tych ein/eine kein/keine. Nie pamiętam jak się to nazywało, ale pamiętam o co chodziło, bo to miałam w gimnazjum. Na końcu czekały na mnie dwie godziny angielskiego. Dowiedziałam się o ocenie z kartkówki, była to 5 - wyjątkowo. I oczywiście, robiliśmy dalszy zakres materiału w książce. Wróciłam do domu po 16:15.

Piątek
> Dzisiejszy dzień był bardzo luźny. Mieliśmy prawie 2 h spotkania z jakimiś nazwijmy to "nowymi" raperami. Niektóre nuty mają takie w miarę. Nawet pokazali nam  nazwijmy to trailer, do jakieś nowej nuty. Później musieliśmy znosić krzesła na salę gimnastyczną. A potem mieliśmy ponad 2h godziny przerwy. O 11:30 miał być koncert. Było w sumie okej, gdyby nie to, że osoby które były na spotkaniu musiały stać przy scenie, a reszta która nie miała okazji - siedziała dalej od sceny ^^. Po godzinnym koncercie musieliśmy zanieść krzesła do sal (oczywiście mi wychowawca nie pozwolił ;c - męska grupa miała się tym zająć), a potem mogliśmy iść do domu. Nawet nauczycielka od geografii przełożyła nam sprawdzian na kolejny tydzień. Odpuściła nam 2x kartkówkę, a teraz przełożyła sprawdzian.. dziwne. Tak się skończyło radosne 5 dni w szkole.

╔══════════════════════════╗

To na tyle!
Jaki chcecie kolejny wpis?

Piszcie w komentarzach ❤️

Wynagrodzę wam to reputacją
P.S.: Macie jakieś pytania dotyczące
technikum? Jeżeli tak to też pytajcie.
Chętnie odpowiem.

╚══════════════════════════╝

  • Super 2
  • Lubię to 1


11 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Tae

Napisano (edytowane)

22 minuty temu, _Netvork_ napisał:

Piękny wpis! ❤️ ps. Mam gorzej w klasie :c 

Dlaczego gorzej? 😕
I dziękuję za ocenkę ^^.

Edytowane przez Tae

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

ja też mam w poniedziałek na początku informatykę, bo mamy podział na dwie grupy XDD super wpis, też bym chciała kiedyś takie robić >.<

  • Super 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
19 minut temu, Luki3r napisał:

ja też mam w poniedziałek na początku informatykę, bo mamy podział na dwie grupy XDD super wpis, też bym chciała kiedyś takie robić >.<

Osz kurde xd
I dziękuje ^^ I będziesz takie robić, chociaż twierdzę, że moje wpisy są przeciętne O; 

  • Lubię to 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
5 godzin temu, Tae napisał:

Dlaczego gorzej? 😕
I dziękuję za ocenkę ^^.

Bo krytykują mnie, obrazają, przezywają, biją, itd. ;c

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Ty masz łatwo z chemia, ja w 2 kl bede mial rozszerzenie >.< (przez 3 lata, technik zywienia i uslug gastronomicznych pozdrawiam)

zazdro ci takiego planu. Ja mam w pn od 8 55 do 16 i w czw od 7 15 do 14 20 ;-;

  • Wow 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Dnia 29.11.2019 o 20:49, _Netvork_ napisał:

Bo krytykują mnie, obrazają, przezywają, biją, itd. ;c

To niedobrze ;/ Zgłaszałeś to do nauczycieli, pedagoga/psychologa szkolnego, lub powiedziałeś rodzicom? To ważne, bo od tak nie znikną problemy, bez powiedzenia komuś.
 

 

Dnia 29.11.2019 o 21:24, ModziQ napisał:

Ty masz łatwo z chemia, ja w 2 kl bede mial rozszerzenie >.< (przez 3 lata, technik zywienia i uslug gastronomicznych pozdrawiam)

zazdro ci takiego planu. Ja mam w pn od 8 55 do 16 i w czw od 7 15 do 14 20 ;-;

Łatwo z chemią to niezbyt ale ok xd
Jak to na TŻiUG (skrót) jest chemia na rozszerzeniu? o;  O kurde nieźle.
U mnie na rozszerzeniu matma i informatyka :V
Plan jak plan, niedługo pewnie się zmieni xD

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Mój także i twój rocznik jest strasznie nieprzemyślany oraz zawalony. W moim liceum lekcje są od 7.30 do nawet 17.00, nie ma praktycznie wolnego czasu ,gdyż po lekcjach muszę iść a to na matmę, angielski, francuski fizykę oraz japoński. Do tego dochodzi nawet 10 sprawdzianów kartkówek i prac klasowych tygodniowo + lawina zadań domowych. Jednak to nie wszystko z takiej matematyki np. Nie mamy zrealizowanego 3/4 materiału z gimnazjum, gdy w szkole podstawowej niby cała podstawa programowa była zrealizowana. Gdy matma leży dochodzi jeszcze fizyka, na której w pierwszej klasie wymagają od nas funkcji trygonometrycznych oraz sprawnej umiejetność działań matematycznych. Skutki podwójnego rocznika odczuwają też i starsze klasy. Lekcje się też im wydłużyły, a co do wymagań jak było tak jest. Wszyscy chodzą już w środę nieprzytomni, obecnie każdy prawie w mojej klasie ma z czegoś zagrożenie, a szkoła nie uczy na tyle by po lekcji wyjść i wszystko wiedzieć jak to jest na zachodzie. W czwartek była próba samobójcza jednego znajomego z równoległej klasy. Motywem jego było tempo życia i nadmiar wszystkiego. Podsumowując życzę następnym rocznikom by nie musiały przechodzić tego samego co my teraz. Mam nadzieję, że kiedyś ktoś za to poniesie konsekwencje.

Sam wpis idealnie oddaje tempo życia w szkole średniej po skutkach reformy oraz powodzenia w dalszej drodze.

 

  • Wow 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Ogólnie wpadłam na pomysł, by pod koniec tygodnia (zapewne w piątek) będę dodawała kolejny tydzień z historii szkolnej xd I będę o dodawała edytując po prostu ten post i zmienię nazwę na grudniowy miesiąc. 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Inne wpisy

    • Przez Tae w ► AlienBlog ◄ 2
      ┌────────────────────────┐
      Witam serdecznie!
      └────────────────────────┘

      Tak to ja @Tae i witam was na blogu.
      Jednak Bóg sprawił, że czuję się lepiej (dobra, jednak nie do końca), więc powracam do was z drobnym wpisem.
      Jest grubo po północy, prawie aż pierwsza - a Tae jak to Tae ma motywację do tworzenia grafiki podczas choroby.
      Od jakiegoś czasu właśnie ćwiczę sobie w GIMP'ie. A kogo to zasługa?
      Oczywiście, że mojego przyjaciela z klasy, który jest cudownym grafikiem. Za co mu dziękuję. Z niego jest dobry motywator, który nauczył mnie się nie poddawać i nie porzucać swoich projektów (niestety tak wcześniej miałam).
      Jak zauważyliście, zmieniłam "tło" bloga na takie no kosmiczne O.o. 
      Wyślę je tutaj, bo oczywiście tam gdzie jest ustawione całe, to się nie mieści :V


      Wszystkie elementy, oprócz głowy kosmity są wykonane przeze mnie. 
      Chciałabym wspomnieć, że ja się dopiero uczę, więc rzeczy, które mogą być tam nierówne, niedopracowane.. to wiecie xd
      //Tak, nawal jeszcze więcej emotek Tae...
       
      Oceńcie sobie.
       
      __________________________________
       
      I chciałabym zrobić jedno-wpisową serię pytań i odpowiedzi, czyli drobne Q&A.
      //Spokojnie, mam pomysły na wpisy, alee chciałam zrobić taki mały odskok od ZWYKŁYCH I NUDNYCH wpisów.
       
      Q&A - Questions &(and) Answers - czyli pytania i odpowiedzi, tłumacząc na polski.
       
      Czyli zadajecie mi jakiekolwiek pytania, ja na nie odpowiem w kolejnym wpisie, najprawdopodobniej zatytułowanym "Odpowiedzi do pytań" lub coś w tym stylu..
      Pytać możecie ile chcecie. Ja mam sentyment do odpowiadania na pytania, czyli po prostu uwielbiam na nie odpowiadać.'
      Nie ma określonego czasu na wasze pytania.. Jak wam coś przyjdzie na myśl, to napiszcie.
       
      To ten... powodzenia? ^^
       
      ┌────────────────────────┐
      To chyba tyle na dzisiaj.
      Chcecie się o coś szczególnego zapytać?
      (bez zaliczania tego do Q&A^).
      Macie jakieś pomysły na inne wpisy?
      Komentujcie! Ja za pomysły daję ❤️.
      └────────────────────────┘
    • Przez Patiqq w My Two Faces 0
      Dobry wieczór! Nazywam się Patrycja i jak już zauważyliście, nazwałam swojego bloga "My Two Faces" (w skrócie MTF). Zamierzam dodawać tutaj wpisy o różnych tematykach. Zaczynając od moich własnych książek, kończąc na ciekawostkach czy może poradach. Najbliższy post pojawi się już jutro!! Jakbyście mieli jakieś pytania to śmiało pytajcie! Do zobaczenia! 
    • Przez Tae w ► AlienBlog ◄ 3
      Hejka.
      Z góry mówię, że piszę ten "wpis" na telefonie. Dziś chciałam wam przygotować jeden taki fajny wpis, ale chytra zima zmieniła mi plany. Rozchorowałam się, no i jakoś tak wyszło (tak Tae, trzeba było nosić czapkę. Ale Tae musiała bawić się w hardcora i nie chodziła w czapce XD) Więc dlatego, przez najbliższy czas nie będzie jakiejkolwiek mojej aktywności na blogu. Jak tylko wyzdrowieje i zacznę myśleć racjonalnie (bo póki co to z tym ciężko xd), to przygotuję dla was normalny wpis.
      Chciałam wam życzyć udanych mikołajek i wszystkiego najlepszego dla osób z imieniem Mikołaj. Dostaliście coś ciekawego od kogoś? Jeśli tak to pochwalcie się w komentarzu ❤️