The Dark side

  • wpisów
    53
  • komentarzy
    152
  • wyświetleń
    889

Nie wiem.

Zaiii

73 wyświetleń

Ten wiersz napisałam na lekcji, jest on też moim pisownym testem. Ogólnie przepraszam za błędy, lecz pisze na telefonie. Miłego czytania ;)

Nie wiem.

Nie wiem kim jestem.

Nie wiem co lubię a co nie.

Nie wiem jaka jestem.

Nie wiem jak się czuje.

Nie wiem jak mam się czuć.

 

Ale wiem 2 rzeczy;

Wiem jaka jestem, poprzez opinię;

Głupia.  

                                          Depresyjna.

              Wkurzająca.

    Nigdy nie wystarczająca.

                                    Brzydka.

                 Gruba. 

Może jestem,

Tego sama nie wiem.

 

Druga rzecz którą wiem;

 

Jestem zgubiona.

Ale nie bierz tego dosłownie,

W tym miejscu po prostu nie czuje się dobrze.

Jestem zgubiona. 

             Po prostu

                               Zgubiona.

       Gdzie?

Zagubiona w tym ogromnym świecie.

Zagubiona na ulicach które znam na pamięć.

Zagubiona w słowach które na mnie rzucasz.

Rzucasz jak samolocik z papieru,

który ląduje przede mną,

I wybucha.

Strzelasz mi w głowę pistoletem;

Pocisk to wirus.

Ten wirus rozrasta się po moim ciele.

         I w kilka sekund;

                         Jestem sparaliżowana.

             A w kilka minut;

Nie żyje.

                        Zabiłeś mnie swoimi przykrymi słowami.

         Nie można mnie już uratować

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję za przeczytanie! 

O jakiej godzinie to czytasz?

Jak ci minął dzień?

  • Super 2
  • Lubię to 1


11 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Fajne. Nie wiem dlaczego takie wiersze najbardziej mnie... najbardziej lubię je czytać. Tak dalej! 

  • Super 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
45 minut temu, Shengyy napisał:

sciagnelas od szymborskiej czy co

Nie wiem nawet kto to xD 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

najbardziej ironiczne jest to że pisze wiersze..

 

a nie wie kto to szymborska

Edytowane przez Nope

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Nope napisał:

najbardziej ironiczne jest to że pisze wiersze..

 

a nie wie kto to szymborska

Napisałam wiersz, bo to był jeden z moich ważnych testów w szkole. Podobał mi się ten, więc go tutaj napisałam. Nie uczę się Polskiego, skąd ja mam wiedzieć kto to? 

No ale przepraszam. 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
20 minut temu, Zaiii napisał:

Napisałam wiersz, bo to był jeden z moich ważnych testów w szkole. Podobał mi się ten, więc go tutaj napisałam. Nie uczę się Polskiego, skąd ja mam wiedzieć kto to? 

No ale przepraszam. 

skoro to jeden z ważnych testów, to przynajmniej miej znajomość jednego z najważniejszych poetów literatury współczesnej, bo trochę siara.

Edytowane przez Nope

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
5 minut temu, Nope napisał:

skoro to jeden z ważnych testów, to przynajmniej miej znajomość jednego z najważniejszych poetów literatury współczesnej, bo trochę siara.

mówiłam już, nie uczę się w Polsce, nie uczą mnie Polskich poetów. Na lekcjach nigdy nic nie wspomniano o tej Szymbrowskiej. A poza tym, nie uczymy się zbytnio o teraźniejszości. 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
3 minuty temu, Zaiii napisał:

mówiłam już, nie uczę się w Polsce, nie uczą mnie Polskich poetów. Na lekcjach nigdy nic nie wspomniano o tej Szymbrowskiej. A poza tym, nie uczymy się zbytnio o teraźniejszości. 

no to już masz na przyszłość kim jest W. Szymborska. pozdrawiam.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
11 godzin temu, Zaiii napisał:

Na lekcjach nigdy nic nie wspomniano o tej Szymbrowskiej.

to niezła szymbrowska ci powiem

sam wiersz sponio

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
Dnia 12.01.2019 o 00:01, Zaiii napisał:

mówiłam już, nie uczę się w Polsce, nie uczą mnie Polskich poetów. Na lekcjach nigdy nic nie wspomniano o tej Szymbrowskiej. A poza tym, nie uczymy się zbytnio o teraźniejszości. 

to wiele wyjaśnia...

a co do wiersza żałosne hehe

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz
  • Inne wpisy

    • Przez Zaiii w The Dark side 2
      Jeśli jeszcze nie przeczytałeś/aś wszystkich części, polecam najpierw tamte obczaić zanim przeczytasz zakończenie! Przepraszam za jakie kolwiek błędy gdyż, znów, pisze na telefonie
      Ogólnie to chciałabym jeszcze przeprosić że tak długo to pisałam, lecz nie zbytnio miałam pomysł na tą część, mam nadzieję że zrozumiecie. 
      Miłego czytania!
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Obcy 3: Zakończenie.
      Pod koniec ich kary, szli do drzwi. Nagle, Zuzia zachaczyła się.
      Zachaczyła się. Uderzyła głową o poniszczone, drewniane biurko przed nią. Wszystko działo się w powolnym tempie. Ale nie tylko dla niej. Kuba stał na początku sali i obserwował jak jego koszmar sie spełniał. Nauczyciel nie zwrócił uwagi że coś się stało, dopóki Zuzia nie uderzyła podłogi. Jasno-szary dywan szybko stał się czerwony. Krew z jej głowy szybko wypłynęła. Kuba podbiegł do niej. Nauczyciel zadzwonił. Podczas jej upadku, jej zapinana bluza się rozpięła, pokazując jej świeże rany, a biała bluzka spod jej szkolnej wyszła pokazując jaka chuda na prawdę była. Chuda do kości.
      Kuba zacisnął bluzkę koło jej małej głowy, naciskając na ranę, włosy na jej twarzy leżały. Lecz to było na marne. Wszystko co się działo było na marne. Beznadziejne. 5-10 minut później, Zuzia znalazła się w szpitalu, na dworze było ciemno, deszcz, jak i chłopca łzy, spadały z nikąd. Nigdy wcześniej nie płakał czy tęsknił za dziewczyną. Jego byłe nie stawały się jego przyjaciółkami, i nigdy nie chciał jej tak bardzo przytulić, być przy niej, tak jak teraz. Nigdy nie widział, jak jego koleżanka umierała tuż przed nim, a on nie mógł nic zrobić. 
      Chłopak z czarnymi oczami, które zdawały się czarniejsze niż kiedy kolwiek, siedział w nie wygodnym krześle, w jego krawym mundurku, trzymając bluzkę przyjaciółki. Jego włosy mokre, myśli ciemne, i pocieszenia brak. Siedział tam. Sam. Tak jak ona, na lekcjach siedziała sama. 
      Doktor wyszedł z sali. Kuba wstał, mina doktora była kwaśna, kwaśniejsza niż cytryna. 
      - Pan jest jej kolegą? chłopakiem?
      - Tak. Co z nią jest? Moge ją zobaczyć?
      Oczy pełne nadziei, uśmiechnięta twarz, przytulał się do bluzki.
      - Przepraszam za te słowa które zaraz wypowiem
      Chłopakowi zbladł uśmiech, oczy były pełne smutku, ale bluzkę przytulał coraz mocniej.
      - Straciła za dużo krwi. Miejsce wygląda jak z sceny morderstwa. Przepraszam, jej rodzina będzie tu za chwilę, lecz czekałeś godzinami za nią. Chłopcze. Idź do domu, odpocznij sobie. 
      Kuba opuścił bluzkę i trzymał ją tylko jedną ręką. Nie mógł uwierzyć w to co usłyszał. Stracił osobę na której mu zależało, nie zobaczy już więcej tych błyszczących, piwnych oczu, nie zobaczy jej szczęśliwego, dużego uśmiechu. Nie krzyknie na niego by oddał jej czapkę. Nie będzie za nim gonić. Nie powie mu o co chodzi z zadaniem. Nie było już ich. Należeli do przeszłości. 
      Gdy otworzył frontowe drzwi, nie zastał nikogo w domu. Wbiegł po schodach i do swojego pokoju, rzucił plecak w kąt, trzasnął drzwiami. Łzy leciały coraz szybciej, czego nawet nie zauważył. Myśli strzelały mu przez głowę, szybciej niż pistoletem. Głowa zapełniona myślami, wspomnieniami związane z nią. Zaczął łączyć fakty: to jak jej pokazała jej rany, a on ją odrzucił, to jak ona miała bluzkę pod jej szkolną bluzką by nie było widać jak bardzo schudła, to jak nigdy z nim nie jadła. To jak trzymał ją poraz ostatni, modląc się że będzie okej, że wyjdzie z tego. To jak się wkurzała, gdy czapkę jej zabierał i uciekał.
      Bluzka. Czapka.
      Bluzkę miał przed sobą, lecz czapkę? Czapkę jej zabrał przed ich karą, i miał w plecaku. Wyjął i powąchał. Zuzi zapach. Zuzi słodki zapach nadal był związany wrazem z czarną czapką. 
      Nie mógł o niej zapomnieć. Jego rodzice nie wrócili tej nocy, był całkowicie sam. Tak jak ona kiedyś...
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Zakończenie!
      Podobało się?
      Przeczytaliście wszystkie 3 części 'Obcych'? 
      ~Zaiii_
    • Przez Maykah w σ ωѕzуѕткιм ι ηι¢zум 2
      Klara, wysoka, ciemnowłosa, szczupła, dziewczyna o czarnych oczach. Klara od kiedy zaczęła chodzić do liceum 'zyskała' niezwykłą moc... Potrafiła czytać w myślach, czasem było to przydatne, jednak czasami bolało ją serce przez zbyt mocną prawdę.
      -Klara, wstawaj!
      Usłyszała krzyk nad swoim łóżkiem. Zobaczyła nad nim niebieskie oczy swojej matki.
      -Już wstaję...
      -Kochanie, jest 7:40, masz niecałe 20 minut na wyszykowanie się do szkoły!
      Klara nerwowo machęła bordową kołdrą i pobiegła do łazienki. 
      -Okej, umyłam się, wyczesałam i ogólnie ogarnęłam, ale co prawda nie zjadłam śniadania, trudno. Mam tylko 10 minut do wyjścia z domu, szybko, ubranie! 
      -W szkole-
      Po wejściu dziewczyna usłyszała dzwonek, szybko się przebrała i pobiegła do sali. 
      -Dzień dobry... Przepraszam za spóźnienie.
      -Oj Klara, pierwszy dzień w szkole, a ty już się spóźniłaś, no cóż, siadaj.
      Wszystkie miejsca były zajęte, tylko miejsce obok Oliwiera było wolne.
      -No cóż, usiądę tam... 
      Usiadła, rozpakowała się i zaczęła słuchać, w sumie pani od fizyki nigdy nie miała ciekawych tematów, więc wpatrywała się w zegar z utęsknieniem. 
      -Chciałem siedzieć sam, ale ta sierota zepsuła-
      -Miło wiedzieć co o mnie myśli... 
      -Chociaż w sumie to ładna jest, ciekawe czy ma chłopka, hmm... - 
      -No, ciekawe, bardzo.
      Dziewczynę bardzo bawił fakt, że ona wyłapywała jego myśli, a on nawet jej o to nie podejrzewał. 
      -Klaro, do tablicy, rozwiążesz zadanie 9.
      -O nie, przecież ja nawet nie wiem co dzisiaj robiliśmy... 
      -Przepraszam, która to strona? 
      -NIE SŁUCHAŁAŚ! Jedynka.
      -Super, pierwsza ocena oczywiście pała, eww. 
      -Po lekcjach-
      Dziewczyna wlokła się do domu. Była zła, nie dość, że spóźniła się pierwszego dnia, to siedziała z największym cudakiem w szkole, tego było za dużo. 
      Dobra, to koniec pierwszej części, DIY się pojawi prawdopodobnie w piątek lub coś takiego. 
      -Wiadomość-  to coś, to odczytane myśli lub gdzie i kiedy się znajduje. 
      Chciałam jeszcze przprosić za to, ze krótkie, następne części bedą dłuższe. 
      Tło dodam później xd
    • Przez Zaiii w The Dark side 4
      - Co ci się stało?
      - To zwyczajne pytanie. Przecież mogę odpowiedzieć ci na nie 'Wszystko jest okej' ale po co dalej udawać? Po co dalej udawać że tak jest skoro tak nigdy nie było? Może zacznijmy od faktu że z roku na rok, miesiąc po miesiącu, tydzień po tygodniu, dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po minucie, sekunda po sekundzie czuję się coraz gorzej? Albo od tego, że ostrze stało się moim najlepszym przyjacielem? Bo wiesz, w pierwszym roku, bym nawet nie pomyślała o tym by zwrócić się do ostrza, by powiedzieć jemu 'okej'. Nie pomyślałabym że to będzie takie straszne by wejść do szkoły. Takie trudne by zasnąć w nocy, a jak już bym zasnęła to się obudzić rano. Życie stało się wielkim jednym 'Po co?' 'Dlaczego?'. Żyję po to by innym nie było smutno. Żyję po to by inni mieli na kim się wykrzyczeć czy wypłakać. I tyle. Tylko tyle. 
      - Ale czemu nie chcesz pomocy?
      - Pomoc. HA. Zabawne. Przecież mi się nie da pomóc. Po co? 
      - Po to byś nie cierpiała...
      - Przestane cierpieć jak skończę życie lol. Traktuj mnie poważnie czy też nie, lecz zrozum, że ja tu jestem tylko by innym nie było smutno. Oczywiście nie z mojego powodu, tylko z innych. Pocieszam ich jak mogę, lecz wiem że to nigdy nie jest wystarczająco. Bo wiem że ja nie jestem wystarczająco. Nigdy nie byłam i nie będę. 
      - Ale masz depresje...
      - Wiesz w ogóle co to? To nie jest ciągłe uczucie smutku. To też pustka. Wkurzenie. Beznadzieja. Zmiana w jedzeniu. Nie lubisz tych rzeczy które lubiłeś wcześniej. Może i nawet myśli samobójcze. To nie jest ciągły smutek. To jest ta dziura w którą rzucasz wiele rzeczy byle by ją zapełnić, nie ważne jak bardzo lubisz te rzeczy, rzucasz je w tą dziurę pustki, lecz tylko je tracisz, i nadal czujesz się beznadziejna i wkurzona że nie możesz nic z tym zrobić, tylko gapić się jak wszystkie twoje marzenia, relacje i hobby znikają w przestrzeń. 
      Ja odrzucam ludzi. Nie chce ich pomocy lecz chętnie im pomogę. Nie chce chodzić do szkoły. To jest piekło. Kiedyś ją lubiłam, lecz przestałam. Całą noc leżę w łóżku myśląc jakby sprawić by to wszystko wyglądało jakbym była szczęśliwa. Rozmyślam scenariusze by wiedzieć co powiedzieć jeśli ktoś by zobaczył co mam na rękach. Rany na rękach? 'To tylko kotek sąsiadów, nic szkodliwego.' 'Hm? To? Nie wiem.' ' Wypadek gdy dawałam psu jedzenie dzisiaj rano...' Nie są przypadkami. Chce coś poczuć. Wreszcie poczuć. Nawet jeśli to ból. Co mnie to? Rana to rana. Ból to uczucie. A życie to zwykła zabawa. Pora dla mnie by się skończyć bawić.  Jestem wiecznie na siebie wkurzona. Dlaczego? Ponieważ kiedyś mogłabym być w tłumie i nie dostawać ataku paniki, bez płakania, bez tego ciepłego uczucia gdy są -2 stopnie w zimie! Teraz? Teraz nie mogę nawet spojrzeć na tłum, bo robi się za ciepło i muszę wyjść by nie stać tam i przeszkadzać. 
      - Co z bliskimi? 
      - Przecież nic im nie będzie... Traktują mnie jako żart. Jestem tylko nieszczęśliwym przypadkiem który został i 'traktują' mnie jako 'część' rodziny. Tak samo w szkole. Popychanie mnie z jednej ściany do drugiej dostając w twarz, krew z nosa leci. Lecz nauczycielka się nie przejmuje. Mówię 'to tylko krwotok z nosa, nic takiego.' Nie traktuje poważnie nawet jeśli by zobaczyła na własne oczy co się dzieje. 
      - Jesteś głodna?
      Nie jestem głodna. Przestałam być. słowo 'głodna' przestało mieć sens już kilka miesięcy temu. Po co jeść? Pije dużo wody i soków i to mi wystarcza. W zupełności. Nie jestem głodna. I nie chce być. To jak mój brzuch boli sprawia że też coś czuje. Narzekanie sprawia że nie jestem taka samotna. Jeszcze mam siebie.. A przynajmniej tak myślę... A może ja też dla siebie tu nie jestem... 
      - A co z tym jak lubiłaś języki? Lubiłaś je. Chciałaś zwiedzać różne kraje, miałaś tyle planów... Co z nimi?
      - Rzuciłam w tą dziurę pustki. Nie odzyskałam. Chęć do życia też tam rzuciłam. Też nie odzyskałam. A ta dziura staje się coraz większa. Zdaje się że im więcej tam rzucam, tym większa się staje. Ona nie daje mi spokoju.
      - A wcześniej było wszystko okej, dlaczego teraz nie jest?
      1. Udawałam, wszystko się rozwaliło. 2) W pewnych momentach będzie okej. Lecz te uczucia nie uderzają mnie tylko wtedy kiedy jestem sama, leżę w łóżku gapiąc się na ścianę pusto i rozmyślając. Uderzają mnie też wtedy kiedy jestem w tłumie, po południu. To nie takie proste jak to wygląda.
      - Po prostu weź się w garść! Potrafisz! Nikt nie chce słyszeć o twoich problemach.
      - To są najgorsze słowa jakie możesz takiej osobie powiedzieć. To nie takie łatwe, tak jak wcześniej mówiłam. To jest ciągła walka ze sobą. Nawet jeśli zdobędziesz pomoc, co z tego? Ja dostałam, przez tydzień, lecz uznali że to nie ma sensu, nie mówiłam prawdy bo nie potrafiłam. Nadal nie potrafię powiedzieć coś komuś prosto w oczy. I dobrze, to porozmawiajmy o twoich. Nie żeby coś, ale sama mi się zapytałaś 'Co ci się stało?' i teraz nie chcesz odpowiedzi...
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      Co myślicie o tej nowej serii?
      Kontynuować?
      ~ Zaiii_