The Dark side

  • wpisów
    39
  • komentarzy
    83
  • wyświetleń
    649

Obcy.

Zaiii

98 wyświetleń

 

Dzwonek dzwonił jej w uszach 5 minut po tym jak zadzwonił. Pierwszy dzień spowrotem po świątecznych feriach a ona nadal nie wiedziała co się działo. Wbiegła przez tylne drzwi do klasy technicznej która też była jej klasą wychowczą. Usiadła na szarym, starym taborecie przy jednym ze pustych stołów z tyłu klasy. Z czarnego, poniszczonego plecaka w tęczowe gwiazdki wyjęła pracę którą miała skończyć w ferie. Lecz przekładała i przekładała, była pewna że ma czas, którego nie miała. Każdego dnia, trudno było jej się obudzić i wstać z łóżka, tak samo jak dziś rano.

Przez ferie zapomniała jaki jej czarny mundurek szkolny jest okropny. Czarna, zużyta marynarka chłopięca po jej starszym rodzeństwu, czarna, krasowana spódnica która nawet jej kolana nie sięgała, biała koszula która była o kilka rozmiarów mniejsza, krawat nie poprawnie zawiązany który wyglądał jakby ją dusił i buciki do zawiązania z czego tylko jeden but zawiązany. Czapka na jej tragicznie ułożonych włosach,  śpieszyła się rano by się nie spóźnić lecz i tak się spóźniła.

Rozglądała się po całej klasie, wszyscy siedzieli w swoich grupach i rozmawiali. Przypomniała sobie że znów będzie samotna przez kilka miesięcy. W domu miała dostęp do internetu gdzie mogła pisać do swoich internetowych znajomych, którzy chętnie rozmawiali z nią na dowolny temat. Lecz tu ich nie miała. Była sama. Kompletnie sama. 8-10 godzin dziennie.

Podczas jej poszukiwania długopisu, Poważna wicedyrektor weszła przez przednie drzwi klasy, a za nią chłopak w kwatradowatych okularach, jasno zielonej kurtce, czarnych spodniach, czarnej marynarce, krawat porządnie zawiązany, i czarne  szkolne buty zapinane na rzepy. 

- Witajcie, macie nowego kolegę. Bądźcie mili.

 Chłopak rozglądał się po całej klasie, czułam jego ślepia na mnie. Usłyszałam jak podchodził bliżej, i usiadł obok chłopaka na innym stole. Odedchnęłam w spokoju.

Dzwonek zadzwonił akurat jak skończyła ostatnie zadanie. Wybiegła z klasy z jej plecakiem w gwiazdki nie dokładnie jeszcze założonym na jej plecach. Wbiegła do toalety i usiadła na zimnej podłodze. Podwinęła rękaw do góry. Minęła minuta, później pięć, następnie  godzina. Zagapiona na jej ręce, nie zauważyła że kolejny dzwonek zadzwonił. Gdy wzbudziła się ze swojego snu na jawie, zauważyła że nikogo nie ma. Z prawej kieszeni marynarki wyciągnęła swój biały telefon. Spojrzała na czas: Połowa czasu w lekcje. Zwinęła rękaw na dół, wzięła plecak na plecy, wybiegła z toalety, wbiegła przez pary dużych drewnianych drzwi, i po schodach biegła. Weszła do klasy matematyki, wszystkich ślepia były na niej. Pół lekcji zmarnowanej. 

- Gdzieś ty była?

- Nie wiem.

- Zostajesz na przerwie to sobie porozmawiamy. 

Poszła do tyłu klasy, usiadła w swoim krześle i tylko się gapiła jak nauczycielka opowiadała o jakiś cyfrach. Z przodu odwrócił się chłopak.

- Pssssttt ...

Spojrzała na niego swoimi dużymi piwnymi oczma. Jej czarna czapka i orzechowe włosy podkreślały je wspaniale. Nie odezwała się 

- Czemu się spóźniłaś o pół godziny 

Znów się nie odezwała.

- Mysz pod miotłą jesteś?

Adrian odwrócił się. Lecz co chwilę przez resztę lekcji gapił swe oczy we mnie złym wzrokiem. 

Po szkole czekała na autobus, siedząc na mokrym, kamiennym murze, białe słuchawki w uszach, słuchała muzyki. Na przystanek przyszedł chłopak z jej wychowawczyni. Usiadł koło niej. 

- Hej

Udawała że nie słyszy, po czym wyjął jedną słuchawkę z uszu.

- Hej

- ym, hej?

- Jak masz na imię?

- Zuza, a ty?

- Kuba. Jesteśmy w tej samej grupie wychowawczej.

- Wiem.

- Czemu wszędzie siedzisz sama?

- Nie mam przyjaciół?

- Ale czemu? Wydajesz się taka sympatyczna

- Zabawne . . .

- No dzięki, wiem że jestem komiczny

Uśmiechnęła się. Spojrzała na w jego piękne czarne oczy. 

- O proszę, piękny uśmiech.

Zielony autobus przyjechał, wstała i podszedła do wejścia, a za nią Kuba. Usiadła na górze autobusu przy oknie na szarym siedzeniu, a obok niej on. Jechali do innych miasteczek, lecz dobre 15 minut siedzieli razem, rozmawiali, śmiali się. Wtedy on musiał wyjść. Jak schodził po schodach jego słodki, ciepły uśmiech pojawił się na jego twarzy. Zniknął z jej punktu widzenia. Została sama. Sama. Znowu. Zawsze była sama. To że był ktoś obok niej nie znaczyło że nie była samotna.

Kilka miesięcy minęło, ich relacja  kwitła z każdą sekundą. Ona coraz częściej gadała. On coraz częściej słuchał. Nikt nie mógł ich rozdzielić. Nikt. Nawet jeśli klasy mieli inne, czy gdzieś wyjeżdżali. Nadal pisali ze sobą co chwilę. Wieczorami rozmawiali a nawet przez telefon zasypiali przy swoich głosach. Przy nim, czuła się bezpiecznie. Lecz nie mogła spać po nocach, ciągle myślała o tym o czym mu nie powiedziała.

Kuba zaczął ją lubić, tak jak i Zuzia jego. Uważano ich za parę, i tak też byli.

Rok minął, Zuzia zaczęła się dręczyć. Nie wiedziała czy mu powiedzieć czy też nie.

W końcu któregoś dnia, odważyła się. Powiedziała mu to, czego nie powiedziała nikomu.

- Kubuś...

Podeszła za nim i go przytuliła bardzo mocno. Po czym go puściła podeszła przed niego by spojrzeć mu w oczy. Lecz to było trudne, skoro Kuba stał się wyższy od niej.

- Zuziś, co sie stało?

- Nie powiedziałam ci o czymś

- Mi o wszystkim możesz powiedzieć, co się stało?

Kuba patrzył w dół, zaniepokojony.

- Heh... Kuba... Bo ja...

Podwinęła rękaw, Miała pełno blizn, ale także dużo świeżych ran. Spojrzała w podłogę, łzy spływały  jej po bladych policzkach. On nie odzywał się. Stał przed nią, wgapiony  w jej ręce.

- Zuzia...

Podniosła głowę do góry, by spojrzeć mu w oczy. Jej zapłakane czerwone oczy błyszczały, miała nadzieję że ją przytuli. Lecz nadzieja poszła w Bieszczady.

- Zuzia przepraszam, nie mogę.

Odszedł od niej. 

- Raz sama, na zawsze sama.

Powiedziała pod nosem do samej siebie. Pobiegła jak najdalej od innych, by nikt nie widział tego jak płaczę przez chłopaka który właśnie ją zostawił po tym jak mu pokazała że ma problemy.

Nie odzywali się do siebie. Ona znów była cicho, a on znów nie słuchał. Lekcje które sobie nawzajem dawali zniknęły, jakby w ogóle się ich nie uczyli. 

Najlepsi przyjaciele. Bardzo bliska sobie para w tak szybkim tempie stała się sobie obca. Zostali nieznajomymi sobie ludźmi który kiedyś ze sobą ręce trzymali, śmiali się jak i rozmawiali o wszystkim.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Mam nadzieję że się podobało ❤

~ Zaiii_ 

  • Super 2


7 komentarzy


Rekomendowane komentarze

2 minuty temu, Niezidentyfikowany napisał:

Ale będzie ciąg dalszy ? 😓

Hmm... Będę musiała się zastanowić. Jeśli będzie to prawdopodobnie w najbliższym czasie wstawię (1-3 miesięcy).

  • Super 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz
  • Inne wpisy

    • Przez Koniek w Dziwny blog Końka 0
      Serwus!
      Chciałbym ogłosić, że wpis który miał pojawić się dziś może być opóźniony (już jest ale trudno). Może pojawić się w ciągu godziny, lub jutro
      Przepraszam za urwanie, ale treningi mnie zżarły.
    • Przez ModziQ w _./ Po prostu blog \._ 1
      Witajcie w jakże duszącym wpisie!
      Dzisiaj napiszę o nienaturalnym zjawisku, czyli SMOGU
      Zapraszam do czytania!
      Zacznijmy od początku, czyli co to jest smog?
      SMOG - inaczej zwany DYMOMGŁĄ - jest nienaturalnym zjawiskiem atmosferycznym, które pojawia się przy szczególnie dużym zanieczyszczeniu, połączonym z zaistnieniem konkretnych warunków atmosferycznych (tj. mróz, ciśnienie etc.)

      Czujniki jakości powietrza!
      Ostatnio przeglądając internet z ciekawości natrafiłem na stronę, na której można sprawdzić jakość powietrza w swojej okolicy.
      L I N K: https://airly.eu/map/pl/
      Warto tam zajrzeć, ale nie brałbym na serio powiadomienia w stylu "Zła jakość powietrza, nie wychodź z domu!"
      Mapa wygląda tak:

      Na mapie są wyróżnione różne kolory, przedstawię ich znaczenie.
      Zielony - Bardzo dobra/dobra jakość powietrza
      Żółty - Nie za dobra jakość powietrza
      Czerwony - Zła jakość powietrza
      Fioletowy - Tragiczna/bardzo zła jakość powietrza
      Wystarczy, że klikniesz w kropkę obok twojego miejsca zamieszkania (może być to ulica, szczególne miejsce) i wyświetli Ci się, jaką jakość powietrza masz w okolicy.
      Dla przykładu podam jakość powietrza w Warszawie na ulicy Żeromskiego

      Proste, prawda?
      Jak działa ten system monitorowania powietrza?
      CZUJNIK
      Niewielkie urządzenie, które jest w stanie mierzyć poziom zanieczyszczenia powietrza na zewnątrz. Odczytuje w czasie rzeczywistym serię parametrów (PM1, PM2.5, PM10, temperaturę, ciśnienie i wilgotność) na temat bieżącego stanu powietrza
      PROGNOZA
      System oferuje nie tylko możliwość zbierania i interpretowania danych w czasie rzeczywistym. Dzięki zaawansowanym algorytmom można sprawdzić na tej platformie szczegółową prognozę jakości powietrza na najbliższą dobę.
      H A S Ł A   P R Z E C I W   S M O G O W I
      Korzystaj z rowerów i komunikacji publicznej, idź pieszo... Zachęcaj rodziców do spacerów!
      Nie pal śmieci w piecu ani na dworze. Dym ze spalania jest bardzo trujący i toksyczny!
      Wyłącz światło, gdy wychodzisz z pokoju na dłużej! Zakręcaj wodę, kiedy myjesz zęby!
      Zapytaj rodziców, czy rozważali zamontowanie pieca gazowego lub urządzeń do pozyskiwania energii ze słońca...
      Odłącz ładowarkę do telefonu lub tabletu oraz innych urządzeń elektronicznych, jeśli skończyłeś ich ładowanie!
      Zimą wietrz pokój, ale krótki, otwórz okno na 5 min. Nie zasłaniaj grzejników, będzie cieplej  
      Nie wiem czy ten wpis uświadomi kogoś, jakie jest działanie smogu i jaki ma wpływ na środowisko

       
      To tyle na dzisiaj  Na koniec podsyłam link do piosenki, również o SMOGU!
      Linkacz: 
       
    • Przez Zaiii w The Dark side 6
      Obcy 2
      Z mijającymi miesiącami, Kuba i Zuzia zaczęli się częściej mijać na korytarzach jak i na lekcjach. Kuba na lekcjach przyglądał się Zuzi niezmiernie lecz ona to olewała. Wiedziała że nie powiedział nikomu o tym co z nimi zaszło, przecież, dawno by ktoś z szkoły z nią o tym porozmawiał, lecz tak się nie stało. 
      - Hej.
      Odezwał się brunetni, krótko włosy chłopak który stał przy jej ławce. Długo włosa, brunetka z czarną czapką oderwała oczy od zeszytu i opuściła długopis którym pisała opowieść na następną lekcje. 
      - Hej.
      - Przepraszam...
      Zuzia nie odezwała się, w zamiast tego podniosła długopis, poprawiła czapkę oraz przeczytała ostatnie zdanie które napisała.
      - Proszę cię, nie ignoruj mnie. Na prawdę przepraszam, nie chciałem żeby to się tak skończyło.
      - To czemu to tak skończyłeś?
      - Byłem głupi i żałośnie się zachowałem
      - Minęły 4 miesiące, nagle cię olśniło że źle zrobiłeś? Tak nagle? Nie wierzę ci. 
      Brunet stał cicho, po czym odszedł od niej ponownie. Tak jak za pierwszym razem. Zuzia spojrzała do góry, jej oczy zabłysnęły. Bardzo chciała się z nim przyjaźnić, lecz po tym jak ją potraktował... Nie wiedziała czy potrafi. Po zbyt długim zastanawianiu się, wstała i podbiegła zza niego i go uścisnęła.
      - Wybaczam ci
      Kuba odwrócił się i uśmiechnął. Pełen energii, podniósł Zuzię, która była pomidorem na twarzy, i uścisnął ją. 
      - To między nami jest okej?
      Odstawił ją na ziemię i wgapił się w jej piwne, błyszczące oczy z nadzieją.
      - Tak 
      Uśmiechnęła się w jego stronę. Po chwili nie pewnego ruchu, po chwili nie pewnych słów, chwycił za jej czapkę i pobiegł w siną dal.
      - Hej! Oddaj mi czapkę!
      Pobiegła za nim. Biegli przez korytarze wypełnione uczniami jak i nauczycielami. Wszystkie papiery wypełnione większą ilością słów niż mogły opisać tą sytuację, frunęły w powietrze za nimi gdy przewracali innych. Pod koniec korytarza, chwyciła go i przytuliła podczas gdy próbowała sięgnąć po swoją czapkę. Uśmiechał się głupawo na nią. Ona spojrzała się w jego brązowe prawie czarne oczy i się roztopiła. Kuba wziął czapkę i założył ją na jej głowie, tak że zasłaniała jej oczy. Poprawiła i zobaczyła wściekłego nauczyciela jak do nich podchodził.
      - No i co my tu mamy?
      - Ale to nie tak!
      - Macie posprzątać ten cały korytarz. TERAZ. Jeśli nie posprzątacie przed dzwonkiem; siedzicie u mnie po lekcjach. Czy to zrozumiałe?
      - Tak, proszę pana. 
      Podeszli do bałaganu który zrobili i papier za papierem zaczęli zbierać. Nauczyciel przyglądał się jak zbierali, a oni próbowali się nie śmiać. Minęło 10 minut a oni nadal zbierali. Dzwonek zadzwonił. 
      - Na lekcje idźcie. Po szkole w mojej klasie. Numer to E3. 
      Zuzia zaczęła się śmiać, a Kuba wraz z nią.
      - Kolejna godzina!
      Przestali się śmiać, lecz uśmiechali się głupawo na siebie nawzajem. 
      Po szkole Razem weszli do klasy E3, pokój był od Angielskiego, wszędzie różne słowa i znaczenia były porozwieszane które zasłaniały prawdziwe barwy tych ścian. Każda stara, porysowana, brązowa ławka była w innym rzędzie. Nauczyciela nie było. Mieli w sumie dwie godziny siedzenia i robienia niczego. Gdy nauczyciel łaskawie się zjawił po 20 minutach, zobaczył że rozmawiali i śmiali. 
      - Dobra, ty dziewczyno do prawego końca, a ty chłopcze do lewego. 
      Bez gadania, bez uśmiechów na twarzach, ruszyli się w swoje wyznaczone miejsca i siedzieli tam przez resztę czasu, lecz ciągle robili śmieszne miny by rozluźnić sytuację. 
      Pod koniec ich kary, szli do drzwi. Nagle, Zuzia zachaczyła się.
      ~~~~~~~~~~~~
      Przepraszam za jakie kolwiek błędy, lecz pisałam to na telefonie. Dziękuję za przeczytanie