Strefa Militarna

  • wpisów
    91
  • komentarzy
    92
  • wyświetleń
    6386

Opowieść IV "Na skraju zagłady"- Sezon II Cz.1

zolnierzyk

351 wyświetleń

Ankieta  

3 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy podoba wam się opowiadanie "Na skraju zagłady"?

    • TAK (jeśli tak, to poleć opowiadanie swoim znajomym! ;) )
      3
    • NIE (jak nie to przedstaw swoją opinię w komentarzu, abym mógł pisać coraz lepsze opowiadania ;) )
      0
    • NIE WIEM
      0

Okolice Tokio, Japonia

Wychodzących  z transporterów opancerzonych żołnierzy przywitał huraganowy ogień Rosjan i Chińczyków. Transportery jeden po drugim stawały w płomieniach, a straty wśród piechoty były coraz większe. Porucznik Jerry Gann praktycznie przywarł do ziemi, a znajdujący się obok żołnierze zrobili to samo.  Ci, którzy nie zdążyli zostali nagrodzeni kilkunastoma kulami w ciele.

-Tu porucznik Gann! Wzywam wsparcie lotnicze! Sektor 7, 9 i 13! Silnie umocnione pozycje!- wydarł się do krótkofalówki- nie podejdziemy bliżej! Robią z nas miazgę!

-Przyjąłem, wsparcie w drodze. 

Kilka minut później myśliwce F-16 z lotniskowca USS "Detroit" przypuściły zmasowany atak na pozycje wroga. We wskazanych sektorach ostrzał przeciwnika natychmiast ustał, dając żołnierzom chwilę na sztrum.

-Do ataku! Zająć pozycje!- krzyknął do swoich żołnierzy Gann.

W tej samej chwili z ziemi poderwało się kilkanaście oddziałów i ruszyło na zbombardowane pozycje.

Po kilku godzinach siły Rosjan i Chińczyków zostały wyparte z umocnionych, nabrzeżnych pozycji i Amerykanie zajmowali się umacnianiem przyczółka. Na brzeg zaczęło napływać coraz więcej transporterów z żołnierzami, pojazdami i sprzętem. Największym wsparciem okazały się czołgi M1A5 Abrams. 

-Tu dowódca Armii A, północna część wyspy została zajęta- rozległ się przerywany trzaskami głos- Armia C zajmuje właśnie południe, kiedy skończą weźmiemy przeciwnika w kleszcze. Bez odbioru.

Lotnisko wojskowe, Tokio

Na płycie stały już tylko spopielone i zdewastowane przez eksplozje samoloty. Oddział Marines rozprawiał się teraz z resztką personelu i ochrony lotniska. Straty obecnie były minimalne, ale Rosjanie byli nieprzewidywalni...

-T-90 na dziesiątej! Trzy sztuki plus piechota!- przekazał im snajper znajdujący się w przylegającym do lotniska wieżowcu- jadą prosto na was.

-Zrozumiałem.- odpowiedział dowódca oddziału i odwrócił się do żołnierzy- ty, ty i ty- wskazał na żołnierzy- bierzcie wyrzutnie, my będziemy was osłaniać. Celujcie w bok lub tył. Przepuścimy je obok siebie. Strzelać na rozkaz.

Żołnierze rozstawili się po bokach wąskiego przejścia między budynkami lotniska i czekali. Przejście było na tyle wąskie, że mieścił się w nim tylko jeden T-90. Kiedy ostatnia maszyna wtoczyła się do przejazdu, powiedział do krótkofalówki:

-1 i 2, bierzecie na cel pierwszy i ostatni czołg, trójka, kiedy zostaną zniszczone zajmij się tym w środku. Reszta strzelać w piechotę. 

-Zrozumiano.

-Tak jest!

-Uwaga... teraz!- krzyknął.

Dwóch żołnierzy odpaliło wyrzutnie i kumulacyjne pociski przeciwpancerne wbiły się w boki pojazdów, zmieniając je w złom. Chwilę później pozostali Marines zaczęli ostrzał, a "trójka" wpakował pocisk w pozostały przy życiu czołg. Podczas eksplozji ucierpiała część żołnierzy wroga, a reszta została wyeliminowana ogniem broni palnej. 

-Obserwator, zgłoś się- połączył się ze snajperem w wieżowcu- widać kogoś jeszcze?

-Chwila... nie, to wszyscy. Lotnisko zabezpieczone- odparł zwiadowca.

-Dobra, zabezpieczcie budynki i przygotujcie się na ewentualny atak. Uważajcie, w budynkach mogą czaić się wrogowie.- wydał rozkazy i udał się do jednego z budynków aby odpocząć.

-Alpha-44, zgłoś się!- zaskrzeczała krótkofalówka.

-Tu A-44, lotnisko zabezpieczone, straty minimalne. Jak sytuacja?

-Trwają walki w mieście, niedługo powinno dotrzeć do was wsparcie oraz sprzęt do usunięcia wraków z pasu. Przygotujcie się.

-Zrozumiano, bez odbioru.

C.D.N

 



0 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Brak komentarzy do wyświetlenia

Gość
Dodaj komentarz...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Maksymalnie dozwolone są tylko 75 emotikony.

×   Odnośnik został osadzony automatycznie.   Wyświetlaj jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Inne wpisy

    • Przez __Amoria__ w AmoriaBlog 11
      Hejka, ostatnio zafascynował mnie temat pluginów, toteż dzisiaj przygotowałam dla Was ich listę - nazwa pluginu, oraz jakie jest jego zastosowanie, zapraszam 😊
       
      Disguise - Zamienia Cię w moba jakiego chcesz/ dropnięty item, oraz wiele więcej. Komenda, której należy użyć to /disguise [mob, dropnięty item, itp]
       
      SuperVanish - Jest to Vanish, dzięki któremu nie pokazuje się innym graczom, że jesteś w grze, oni również Cię nie widzą. Nie ma efektu mikstury niewidzialności (Jak to w niektórych pluginach typu Vanish bywa) Komenda, której należy użyć to /v, lub /sv
       
      AuthMe - Plugin do logowania, czy rejestrowania się na serwer
       
      WorldEdit - Plugin służący do szybszego budowania ścian, jest wiele komend, które obejmuje ten plugin, (Nastroszona napisała większość komend do tego pluginu, oraz jak się go używa w swoim blogu, także zapraszam). Główna komenda to //wand. Możemy ten plugin spotkać na trybie Creative.
       
      NPC - Plugin do tworzenia NPC, tzn. do tworzenia "Nie żywych" postaci, moglibyśmy stworzyć np. takiego stojącego Daffita tuż przed Nami . Najbardziej powszechna i najprostsza komenda to /npc [nick] . Możemy takie npc spotkać na trybie survival na Naszej kraince ❤️.
       
      PermissionsEx - Plugin do uprawnień, tworzenia rang.
       
      Multiverse Core - Daje Nam możliwość zrobienia kilku światów na serwerze
       
      FriendMe - Plugin dający możliwość dodawania znajomych na serwerze, myślę, że fajnie by było takie coś wprowadzić na Krainkę :3
       
      PlayerWarning - Wysyła graczowi upomnienie, przed tym jak zostanie zbanowany
       
      McAdminChat - Tworzy Chat tylko i wyłącznie dla adminów, oraz rang wyższych
       
      PauseChat - Daje Nam możliwość tymczasowego wyłączenia chatu
       
      Reservations - Rezerwuje sloty dla Legend/ Herosów, itp, oraz rang wyższych
       
      EasyReport - Umożliwia zgłaszanie gracza
       
      ColoredSigns - Możemy dzięki temu pluginowi pisać kolorowo na tabliczkach
       
      AllServerFly - Plugin umożliwiający danie całemu serwerowi dostęp do komendy /fly
       
      EpicHeads - Można dzięki temu pluginowi, za pomocą komendy /head [nick], lub /skull [nick] dostać główkę danego gracza.
       
      AFK - Przy użyciu komendy /afk pokazuje komunikat na chacie, że gracza obecnie nie ma przy komputerze.
       
      PowerTool - Przy użyciu komendy /pt thorn możemy trzymając, np. patyk w ręku sprawić, że będzie strzelał piorunami, kiedy w coś, uderzymy, przykładowo w powietrze.
       
    • Przez __Amoria__ w AmoriaBlog 25
      Cześć! Dzisiaj stwierdziłam, że poruszę temat zapomnianych, tzn. trybów, które kiedyś były na kraince, ale zostały usunięte. Poniżej standardowo pojawią się screenshoty niektórych trybów, o których będzie dzisiaj mowa.
      Creative 1.7
      Kiedyś na serwerze był tryb Creative 1.7 i 1.8, nieco później pojawił się Creative 1.12, a całkiem niedawno również 3 Creative. Tryb 1.7 został jednak zlikwidowany, gdyż po wprowadzeniu Crtv 1.12, grało tam mało osób. Crtv 1.7 był drugim trybem, na którym grałam na kraince, zaraz po WaterBlocku. Ostatecznie jednak spodobał mi się FreeBuild i tam zazwyczaj możecie mnie spotkać. Pamiętam, że właśnie w 2016r. grająć na tym trybie dowiedziałam się o istnieniu forum od innych graczy. Za wielu wspomnień z tamtego trybu nie mam.
      The Lab
      Pamiętacie może tryb The Lab? Jakie tam były straszne pustki! Niestety pamięć mnie zawodzi i nie zbyt pamiętam o co chodziło w tamtym trybie. Graczy tam nie było prawie wcale, toteż tryb uzyskał miano opuszczonego i został usunięty. O ile dobrze pamiętam, ikonką "The Lab" była miksturka o różowym kolorze. ( Nie znam się za bardzo na miksturkach ). Zbytnio o tym trybie nie mogę się rozpisać, ponieważ nic ciekawego się na Nim nie działo.
      SpeedBuilders i MasterBuilders
      Na tych trybach również były pustki, ale nie aż takie jak na TheLab. Pamiętam jak sobie grałam z kuzynem w SpeedBuilders. Ikonką SB był diament, a MB - szmaragd. Chyba nawet w głębi mojej galerii jakieś screeny by się znalazły. Pamiętam, jak bardzo mi się spodobał taki malutki domek, jaki został przez kogoś wybudowany, że przez kilka kolejnych miesięcy, kiedy grałam sobie ze znajomymi budowałam coś na wzór tamtego domku, właśnie z trybu SB czerpałam inspiracje na kolejne budowle. Z kolei na trybie MasterBuilders grywałam nieco rzadziej, ponieważ nie lubię budować czegoś block w block i zawsze coś zmieniam po swojemu. Zazwyczaj odpadałam jako jedna z pierwszych osób i chyba nie zdarzyło mi się wygrać ani razu .
      Tak więc to na tyle, przepraszam, że dzisiejszy post jest nieco krótszy, natomiast nie bardzo pamiętam, co się takiego działo na tych trybach, ponieważ było to dość dawno, ale może Wy macie jakieś wspomnienia? Podzielcie się Nimi w komentarzu . Jak myślicie, czy skoro ostatnio jest taki wzrost graczy na Kraince powinni przywrócić te tryby?

    • Przez __Amoria__ w AmoriaBlog 5
      Cześć! *siorbie herbatkę* Dzisiaj postanowiłam opowiedzieć Wam nieco o historii z mojego życia. Jest to temat zupełnie odbiegający od moich standardowych wpisów, ale mam nadzieję, że również Was zaciekawi.
      W ostatnim czasie spotkałam się z moimi znajomymi, których poznałam w internecie. Tak wiem, kwarantanna i inne tego typu sprawy, ale po pierwsze, zachowaliśmy wszystkie wymogi sanitarne, a po drugie, nie było to jakieś większe zgromadzenie.
      No więc pojechałam na chwilę do innego miasta pozałatwiać pewne sprawy. Napisałam do mojej internetowej przyjaciółki, że jestem w tym mieście, ponieważ zazwyczaj, kiedy rozpoczynamy konwersację piszemy coś w stylu: -Hej, Co tam, Co porabiasz, itp. itd.
      Ona się ucieszyła, ponieważ jak się później okazało mieszkała właśnie w tym mieście. Spytałam się jej siostry, z którą również lubię od czasu do czasu popisać, na jakiej ulicy mieszkają. Początkowo nie miałam w planach do Nich pojechać, spytałam jedynie z ciekawości. No więc siostra mojej przyjaciółki podała mi adres. Jako, że było już późno w nocy poszłam spać, aby być wypoczęta rano.
      Następnego dnia, po zjedzeniu śniadania i przeglądaniu mojej zawartości telefonu, postanowiłam wejść w Mapy Google i wpisać ich adres. Okazało się, że było to 13 minut drogi z miejsca, w którym obecnie się znajdowałam. Postanowiłam, że podzielę się tą zaskakującą nowiną. Wszystkie byłyśmy zaskoczone, aż w końcu jedna z Nich zaproponowała, że może bym do Nich na chwilkę podjechała, chociaż żeby sobie pomachać. Bardzo się ucieszyłam, nie wiedziałam, że Nasze spotkanie będzie takie spontaniczne, z dnia na dzień. Po załatwieniu wszystkich spraw, było chyba około dwudziestej stwierdziłam, że podjadę pod owy adres. Muszę wspomnieć, że znamy się już rok, gadałyśmy ze sobą wiele razy i miałam pewność, że nie jest to jakiś człowiek, który ma powyżej 60 lat i podaje się za mojego rówieśnika. W internecie łatwo się złapać na takie osoby, więc proszę uważajcie, możecie być pewni, że ta osoba jest w Waszym wieku, a może być inaczej. Jeśli chcielibyście się spotkać, przyjdźcie na spotkanie z drugą osobą, tak jak zrobiłam to ja. No dobrze, ale wracając, bo trochę odbiegliśmy od tematu, postanowiłam, że podjadę pod owy adres. Przyznam się, że nieco się bałam. Kiedy już byłam na miejscu zobaczyłam dwie postacie w moim wieku. Nieco się wstydziłam, ale trzeba przełamywać strach. Rozmawiałyśmy dobre 40 minut, o życiu, oraz babskich sprawach. Zrobiłyśmy sobie wspólne selfie, po czym musiałam już wracać. Były to jedne z najlepszych chwil w moim życiu i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będzie sposobność, żeby powtórzyć to spotkanie.
      A Wy macie jakieś znajomości przez internet? Dzisiaj taki nieco krótszy wpis, ale ten tydzień zapowiada się na dość pracowity, więc mam nadzieję, że mi wybaczycie. Papa ❤️